Awaryjne lądowanie na lotnisku Chopina!
Kolejne awaryjne lądowanie w asyście straży pożarnej na warszawskim lotnisku im. Chopina. Znowu chodzi o turbośmigłowy samolot Bombardier Dash Q400. O poranku pasażerowie lecieli nim z Wrocławia do stolicy.
W połowie lotu z Wrocławia do Warszawy - a więc po 25 minutach - pilot ogłosił, że nie otwiera się podwozie.
Jak relacjonują pasażerowie, stewardesa rozpoczęła instruowanie pasażerów, jak się skulić podczas uderzenia w ziemię i zaczęła wybierać pasażerów do pomocy przy ewakuacji.
W końcu jednak podwozie otworzyło się.
Maszyna od razu trafiła na przegląd. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie było awarii samolotu, a najprawdopodobniej doszło do błędu obsługowego przed startem.
Najnowsze
Joanna Przetakiewicz pokazała, co dzieje się w Paryżu. „Chyba nie dojedziemy na koncert”
Piłkarz Korony Kielce przeszedł operację. Jest komunikat klubu
Niezależna.pl: były luki w policyjnych nagraniach