"Trupy w szafach rządu koalicji PO-PSL". Nowy system ewidencji pojazdów i kierowców opóźniony
Z powodu błędów w przygotowaniu do wprowadzenia nowego systemu CEPiK 2.0, ministrowie nowego rządu postanowili odłożyć jego wdrożenie. – Nie wyobrażam sobie, by ryzykować i uruchamiać system, który nie jest ostatecznie gotowy i może oznaczać paraliż tak wielu dziedzin życia (...) Poprzednicy zostawili nam trupa w szafie – komentuje sprawę jeden z ministrów.
Jak uznano, system nie jest jeszcze gotowy technicznie, a opóźnienie wyniesie co najmniej 6-8 miesięcy.
Jak podawano już kilka dni temu, główne problemy to brak potrzebnej dokumentacji do zakończenia projektu i właśnie brak czasu na testy nowego systemu.
Serwis Radia ZET podawał, że chociaż urzędnicy odpowiedzialni za wprowadzanie nowego systemu ewidencji pojazdów i kierowców tzw. CEPIK2 jeszcze niedawno zapowiadali, że przygotowania idą dobrze, to z dokumentów wynika, że w przyszłym roku kierowców mogą czekać poważne problem, jeśli system zostanie wprowadzony.
W projekcie ma brakować kilku istotnych rozporządzeń, a część wykonawców nie otrzymała niezbędnej dokumentacji. Problemem może też okazać się brak możliwości przeprowadzenia testu nowego systemu przed wprowadzeniem go w życie, ponieważ w projekcie nie przewidziano na to czasu. – Podejrzewaliśmy, że w szafach rządu koalicji PO-PSL są trupy. Zobaczymy, czy te trupy będą wypadać – komentował tą sprawę kilka dni temu szef MSW Mariusz Błaszczak.
Najnowsze
Paryż jak po wojnie. Szef MSW podał się do dymisji, Macron wystąpił do narodu
Dziś 42. rocznica śmierci ks. Popiełuszki. Konserwatywni politycy i patrioci pamiętali
Miażdżące dla Berka! Większość internautów odmawia mu statusu sędziego TK