Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 672,9 tony. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 19.10 (poniedziałek) Akademia Wymiaru Sprawiedliwości: Piotr Nisztor i Cezary Gmyz
09:25 Paweł Szefernaker: prezydent ponownie skierował do premiera postanowienia o powołaniu czterech członków zarządu NBP
08:41 RCB: Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę; brak zagrożenia na terenie Polski
08:40 Bułgaria: Samolot z Tel Awiwu lądował awaryjnie w Sofii z powodu zagrożenia bombowego
08:28 Francja: Prezydent Macron nie przyjął rezygnacji szefa MSW po zamieszkach w weekend
06:59 Łódź: Międzynarodowa grupa przestępcza wyprała 337 mln zł; dziewięć osób z zarzutami
06:27 USA: Huragan Trudy zagraża Meksykowi, a tajfun Champi Guam na Pacyfiku
06:05 Brazylia: Bolsonaro i Lula starli się w pierwszej debacie przed drugą turą wyborów prezydenckich
04:32 Ukraina: Rosyjski atak rakietowy na Kijów- zniszczona została stacja metra
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ostrowiec Św. zaprasza na Mszę Świętą Dziękczynną za dar Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, w 42. Rocznicę Jego męczeńskiej śmierci 19 października, godz. 18:00 Kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego (Kościółek), Ostrowiec Św.
Wydarzenie 19 października w 42. rocznicę śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki odbędzie się uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem abp. Adriana Galbasa, Metropolity Warszawskiego. Kościół św. Stanisława Kostki, Warszawa, Kard. Hozjusza 2
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gostynin zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem. 20 października, godz. 16:30, Salai Posiedzeń Starostwa Powiatowego w Gostyninie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 29 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zaprasza na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem - 22 października, godz. 18.30, Ośrodek Pamięci św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Kościelna 20 w Zduńskiej Woli
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Tobiaszem Bocheńskim, 23 października, godz. 16:00 Skrzyżowanie Al. Mickiewicza i Piotrkowska (Piotrkowska Centrum), Łódź
Klub „Gazety Polskiej” Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z Miłoszem Kłeczkiem, podczas którego na żywo poprowadzi on program "Miłosz Kłeczek z półobrotu”. Goście: Marek Jakubiak i Jacek Sasin. 23.10, godz. 17:30, Pabianicka 31, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "GP" Odolanów zaprasza na uroczystość 81. Rocznicy Bitwy pod Odolanowem, 23.10, g. 18, Pomnik Pamięci, ul. Raszkowska-Chwaliszewska. Po uroczystości spotkanie z Antonim Macierewiczem i Lidią Czechak w Klubie Rodziny CIS, ul. Bartosza 14, Odolanów
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Lublinie na spotkanie z przewodniczącym ECR Patrykiem Jakim, 24 października, godz. 13:00 Plac Łokietka, Lublin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z ks. Mariuszem Iliaszewiczem Temat spotkania: "Filip Adwent - historia, która wciąż budzi pytania", 24 października, g. 16:00, Aula św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubomierz zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 9 listopada, godz. 17:00, Lwówek Śląski, Ratusz, Sala mieszczańska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mrągowo zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada, Godz. 10:30 Msza Św. w kościele św. Wojciecha godz. 11:30 Marsz ulicami Mrągowa następnie uroczystości przy pomniku Odzyskania Niepodległości
WYDARZENIE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na 11 listopada do Warszawy i 14 listopada do Częstochowy. Zapisy u Przewodniczących Klubów GP: www.klubygp.pl
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na pielgrzymkę 14 listopada, godz. 12:00 na Jasną Górę. Podczas Mszy Św. nastąpi Akt Zawierzenia Klubów „Gazety Polskiej” Matce Bożej w Kaplicy Cudownego Obrazu. Mszę Św. odprawi ks. prof. Jarosław Wąsowicz. Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Po Mszy Św. na Jasnej Górze 14 listopada Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie otwarte m.in. z T. Sakiewiczem, Aula o. A. Kordeckiego, Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie GLIWICE: MIESZKAŃCY CHCĄ ODWOŁANIA KUCZYŃSKIEJ-BUDKI! PODPISY NA RYNKU ZBIERANE CODZIENNIE DO 26 PAŹDZIERNIKA!

"Ustawili się do zdjęcia, postali i poszli". Relacja z manifestacji KOD w Melbourne

Źródło:

W sobotę, 23 stycznia br. cichaczem, nikogo oficjalnie nie informując, skrzyknęli w Melbourne piętnaście osób, wyciągnęli dwie, może trzy biało-czerwone flagi, dodali dwie niebieskie z gwiazdeczkami i stanęli. (...) Ustawili się do zdjęcia, postali i po trzydziestu minutach, widząc naszą kolosalną przewagę, poszli – relacjonuje świadek manifestacji KOD w Melbourne i jednocześnie uczestniczka kontrmanifestacji.

"Jak za komuny!", czyli relacja z demonstracji w Melbourne.

I znów, jak w czasach głębokiej komuny poszliśmy demonstrować. Znów jak wtedy, założyliśmy koszulki z napisem "Solidarność, wyjęliśmy z miejsc z polskimi pamiątkami flagi, w ciągu kilku godzin przygotowaliśmy plakaty i ulotki, znów w sercach naszych  zapanował niepokój i gniew. A wydawało się, że nie nastąpi to już nigdy więcej. Że tutaj, w Australii będziemy mieli wreszcie spokój. Ale i tu nas dopadli, a w każdym razie próbują.

W sobotę, 23 stycznia br. cichaczem, nikogo oficjalnie nie informując, skrzyknęli w Melbourne piętnaście osób, wyciągnęli dwie, może trzy biało-czerwone flagi, dodali dwie niebieskie z gwiazdeczkami i stanęli. A my, stanęliśmy przed nimi. Z prawdziwą pogardą, bo dla nas są zdrajcami, kiedy wyciągają nasze polskie kłopoty aż na drugi kontynent, angażując w to niczego nieświadomych i zdziwionych Australijczyków.

Ustawili się do zdjęcia, postali i po trzydziestu minutach, widząc naszą kolosalną przewagę, poszli. Swoje zdjęcie, takiej małej, a zgodniej rodzinki, pewnie przekażą swoim mocodawcom w Europie, pochwalą się komuś, głównie Gazecie Wyborczej, że ponoć demonstrowali w Melbourne. Demonstrowali w liczbie piętnastu osób, bo chcą bronić  "demokracji w Polsce". Założyli w tym celu nawet jakiś klub, odnogę, a właściwie odnóżkę KOD-u, takiego co to nie chce, aby rządził w Polsce nowy rząd, nowy prezydent i większość Narodu.

Nasi przeciwnicy - to ludzie, którym znów się wydaje, że nas zwyciężą, że pokonają polskich więźniów politycznych czasów komuny, pokonają działaczy Solidarności, i tych, którzy wierzą w demokratycznie wybrany rząd Polski i zmiany jakie zachodzą w Naszej Ojczyźnie. Jak kiedyś, gdy niektórym się wydawało, że zawsze będą mogli bezkarnie rozkradać Polskę i dzierżyć po wsze czasy władzę nad ogłupianym Narodem, tak i teraz stają po przeciwnej niż większość Polaków stronie.

Stanęli więc i w Melbourne. A my, którzy na polską krzywdę reagujemy natychmiast, bo mamy to już we krwi, mamy to wbite ZOMO-wskimi pałkami na plecach i przesiedziane na komunistycznych komisariatach. My, stanęliśmy naprzeciw. Było nas czterokrotnie więcej; z naszymi flagami, hasłami, a przede wszystkim z pogardą w oczach. Niektórzy z nas krzyczeli do nich "czy wam nie wstyd?". Bo wśród nas byli więźniowie polityczni, ze Stowarzyszenia Więźniów Politycznych w Australii, byli działacze Klubu Gazety Polskiej w Melbourne, aktywni działacze pierwszej "Solidarności", członkowie niedawno powstałego Komitetu Obrony Polski w Australii, szereg znanych w Polonii melbourneńskiej osób. Byli ci, którzy jeszcze nie tak dawno siedzieli w więziennych celach, walcząc o Polskę właśnie demokratyczną, wolną i niezawisłą.

I my, jak za komuny, patrząc im prosto w twarz, śpiewaliśmy nasz hymn, polski, niezapomniany, dla każdego Polaka najważniejszy. Reagowali na to zdumieniem i osłupieniem. Dlatego z pełną odpowiedzialnością wołaliśmy do nich: "Zdrajcy", "Targowica", "Precz z komuną", jednocześnie transparentami i okrzykami wyrażając poparcie dla premier Beaty Szydło i polskiego rządu. Roznosiliśmy też, wśród zainteresowanych, ulotki z informacją, jaką europosłowie PiS przekazywali w Parlamencie Europejskim, "Democratic Choice of the Poles" i jaka zawierała szereg konkretnych przykładów i danych, aby zorientować się, że w Polsce demokracja ma się dobrze.

Oni, ci stojący po drugiej stronie, którzy australijskimi dolarami opłacili ochroniarzy dla swojej antypolskiej demonstracji zapewniając sobie bezpieczeństwo, nie mieli jednak ochoty tego przyjmować. Nie mieli też wstydu. Bezpiecznie czuli się kiedy pojawiła się policja, aby rozpoznać sytuację. Zapłacili przecież i mają prawo tutaj stać, tłumaczyli policjantom - a ci, naprzeciwko, nie mają, są tu nielegalnie, nie zapłacili, trzeba ich stąd usunąć. Tak mówili publicznie Polacy do Australijczyków. Naprawdę! To było szczególnie niesmaczne. Jedna z pań, której nazwiska tu nie wymienię, członkini Australijskiego Instytutu Spraw Polskich w Australii, po tamtej stronie wołała, tylko w połowie po polsku :"My jesteśmy qality". Czyżby znów jakaś wybrana rasa panów?

Podobnie bulwersujący był fakt wciągnięcia do własnej grupki osoby starszej, nieświadomej do końca swojej roli, byłej Sybiraczki, która zawiadomiona przez wieloletnią przyjaciółkę, na kilka godzin przed występem, stała wśród nich zażenowana, możliwie nisko trzymając wręczony jej w ostatniej chwili plakacik z napisem "KOD. Preserve Democracy in Poland". Wstyd panie i panowie. Wstyd i hańba!

To oni, ci z maleńkiej grupki entuzjastów KOD-u, dziś, na Federation Square, w centrum Melbourne, w Australii, którzy sprowokowali nasze wystąpienie, mogli zobaczyć naszą przewagę, naszą determinację i siłę, jaką w każdej chwili jesteśmy w stanie zaprezentować w obronie demokratycznie wybranych polskich władz. Mogli przekonać się, że Polski będziemy bronić wszędzie, nawet tu, za oceanem. Z ponurymi minami, zadziwiająco szybko poszli do domu, żegnani na odchodne gwizdami i buczeniem. A my, wracaliśmy zadowoleni, zjednoczeni i silni. Jak kiedyś, w czasach głębokiej komuny.