Mroczek unikał odpowiedzi na pytania Republiki w Sejmie! Wiceszef MSWiA nie chce mówić o aresztowaniu Pana Piotra
Wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Czesław Mroczek został skonfrontowany w Sejmie z pytaniami dziennikarza Republiki dotyczącymi głośnej interwencji policji wobec pana Piotra, obrońcy Trybunału Konstytucyjnego. Polityk nie odpowiedział wprost na pytanie o przyczynę rozpoczęcia interwencji. Zamiast tego mówił o zarzutach prokuratorskich, oskarżał naszą stację o "hejt" wobec funkcjonariuszy i sugerował, że dziennikarz utrudnia mu poruszanie się po Sejmie.
Republika pyta o interwencję policji wobec Pana Piotra. Mroczek ucieka
Podczas rozmowy w Sejmie dziennikarz Republiki zwrócił uwagę na nagranie przedstawiające interwencję policji wobec pana Piotra. Pytał przede wszystkim o jej początek, wskazując, że dostępny materiał może nie przedstawiać całego przebiegu zdarzenia. Wiceszef MSWiA nie odniósł się bezpośrednio do wątpliwości dotyczących początku interwencji. Zamiast tego zaczął atakować zatrzymanego:
– Ta sprawa jest jasna i opisana już w zarzutach przez prokuraturę. Pan się nie stosował do poleceń policyjnych. Nie poddał się procedurze legitymowania – stwierdził Mroczek.
Następnie polityk przekonywał, że Pan Piotr miał dopuścić się naruszenia prawa:
– Pan się nie stosował do poleceń, co jest naruszeniem przepisu prawa. Później zaatakował funkcjonariuszkę. Ma postawione zarzuty przez prokuraturę. Naruszenie nietykalności cielesnej, próbę wpływania na odstąpienie od czynności. W związku z tym akt oskarżenia trafi do sądu i będzie rozstrzygnięcie sądu. Mam nadzieję, że będzie surowa kara za tego typu zachowanie – powiedział wiceszef MSWiA.
Dziennikarz Republiki zwrócił jednak uwagę, że pytanie dotyczyło nie samego przebiegu zdarzenia, ale przyczyny rozpoczęcia interwencji i działań funkcjonariuszy widocznych na nagraniu.
Reporter wielokrotnie próbował ustalić, dlaczego policjanci podjęli interwencję wobec pana Piotra i czy opinii publicznej zostanie udostępnione nagranie pokazujące jej pełny przebieg:
– Po co było to przepychanie na wstępie, przed przedstawieniem sprawy? Bo to widać na filmiku wszystko, że on wygląda, jakby był nierozpoczęty. Jakby ten początek został obcięty – pytał dziennikarz.
Mroczek nie przedstawił szczegółowego wyjaśnienia dotyczącego początku interwencji:
– Niech Pan siebie nagra, bo mnie już pan nagrał. Moje stanowisko już Pan zna. Dziękuję – odpowiedział polityk.
Kiedy reporter ponownie zapytał o okoliczności zdarzenia, wiceszef MSWiA stwierdził, że nie zamierza zmieniać swojej odpowiedzi:
– Proszę Pana, zatrzymuję się, żeby Panu odpowiedzieć po raz trzeci, a Pan nie przyjmuje mojej odpowiedzi. Chce pan, żebym zmienił odpowiedź? Nie zmienię odpowiedzi – oświadczył.
Dziennikarz konsekwentnie wracał jednak do zasadniczego pytania: co było powodem rozpoczęcia interwencji policyjnej wobec pana Piotra?
– Proszę państwa, po raz czwarty człowiek pyta o to samo, ale chcę panu wyraźnie powiedzieć, że po raz czwarty podtrzymuję swoją odpowiedź – stwierdził Mroczek.
Podczas rozmowy pojawił się również temat gróźb szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego pod adresem Republiki i jej dziennikarzy.
Wiceszef resortu poinformował, że skierowano do prokuratury zawiadomienie ws. naszej stacji:
– Skierowaliśmy wniosek do prokuratury o ściganie tego hejtu, który wywołujecie w stosunku do polskich funkcjonariuszy – powiedział Mroczek.
Polityk kontynuował insynuacje, że działalnością Republiki powinna zainteresować się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji:
– Załączyliśmy dokumentację dotyczącą tego wniosku, bogatą dokumentację, gdzie naruszacie prawo. Też mam nadzieję, że zajmie się waszą działalnością w zakresie hejtu na służby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Mam nadzieję, że to zrobi – stwierdził.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Starcie w Paryżu: feministka usprawiedliwia gwałty i grabieże „potrzebami rewolucji”
Klub PiS przeciwny projektom liberalizującym prawo do przerywania ciąży
Przydacz o projektach rządowych dot. aborcji: chcą wywołać awanturę ideologiczną