Putin próbuje to ukryć. Wypowiedzi zdradzają strach
Przywódca Rosji Władimir Putin oświadczył w czwartek, że dostarczenie Ukrainie amerykańskich pocisków Tomahawk zaszkodzi stosunkom rosyjsko-amerykańskim. Wyraził opinię, że siły rosyjskie będą zestrzeliwać te pociski i „doskonalić swój system obrony przeciwlotniczej”.
Putin utrzymywał, że nie jest możliwe używanie rakiet Tomahawk bez bezpośredniego udziału żołnierzy amerykańskich. Zadając pytanie, czy Tomahawki zaszkodzą relacjom między USA i Rosją, odpowiedział, że będzie to oznaczać jakościowo nowy etap eskalacji, w tym w relacjach między USA i Rosją.
Gospodarz Kremla po raz kolejny przerzucał na kraje zachodnie odpowiedzialność za wojnę rozpoczętą przez Rosję przeciwko Ukrainie. Utrzymywał, że Europa „stale eskaluje konflikt”. Oświadczył, że Rosja uważnie śledzi - jak to ujął - „militaryzację” Europy. Ostrzeżenia przywódców europejskich przed postawą Rosji nazwał „podsycaniem histerii”.
Utrzymywał, że Moskwa „nie inicjowała nigdy konfrontacji wojennej”. W wystąpieniu ostrzegł, że Rosja może pozyskać nowe rodzaje broni hipersonicznej; zapowiadał, że „trwa praca i będą rezultaty”. Komentując słowa prezydenta USA Donalda Trumpa o Rosji jako „papierowym tygrysie” Putin oświadczył, że Rosja obecnie „walczy z całym blokiem NATO” i uznał, że idzie ona „naprzód” i czuje się „pewnie”.
Przypisywał niewymienionym z nazwy krajom przygotowywanie „prób jądrowych” i zapowiedział, że Rosja przeprowadzi swoje próby, „jeśli do nich dojdzie” (tj. do tych niesprecyzowanych prób).
Jak w wielu poprzednich wystąpieniach, rysował obraz Zachodu jako wrogiego Rosji i liczącego na jej porażkę. Negował związek Rosji z ostatnimi incydentami w Europie - przelotami niezidentyfikowanych dronów.
Już nie będę (wysyłać dronów do krajów europejskich), ani do Francji, ani do Danii, do Kopenhagi. Gdzie jeszcze dolatują? Do Lizbony - oświadczył Putin w wypowiedzi, którą media w Rosji określiły jako żart.
Przekonywał, że brak dostaw ropy z Rosji zaszkodziłby gospodarce światowej i doprowadziłby do wzrostu cen. Oświadczył, że USA wzywają inne kraje, by przestały kupować ropę rosyjską, podczas gdy same kupują z Rosji wzbogacony uran.
Putin nazwał „piractwem” zatrzymanie przez Francję tankowca, który Unia Europejska wiąże z kremlowską tzw. flotą cieni. Oznajmił, że nie jest pewien, czy zatrzymany tankowiec jest związany z Rosją. Wyraził przypuszczenie, że na tankowcu szukano ładunków wojskowych oraz dronów i oznajmił, że nic takiego nie znajdowało się na tej jednostce.
Komentując plan w sprawie Strefy Gazy, wysunięty przez prezydenta USA Donalda Trumpa, powiedział, że Moskwa jest gotowa go poprzeć. Zastrzegł, że należy zrozumieć, jak do planu odnosi się strona palestyńska. Wspomniał, że gwarancją rozwiązania konfliktu palestyńskiego jest zasada dwóch państw: palestyńskiego i izraelskiego.
Źródło: Republika/PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Tyle lata Tusk. Szokująca liczba podróży samolotem w ramach statusu HEAD
Nawet 200 zł za dzień na stoku. Narciarze zapłacą więcej w nowym sezonie
Rosyjskie drony niebezpiecznie blisko Polski! Alarm przy wschodniej granicy
Papież Leon XIV wraca do publicznych spotkań po operacji. Watykan potwierdził termin
Zniknięcie nagrań i brak identyfikatorów. Wchodząc do mieszkania szefa Republiki policjanci złamali wszelkie procedury
Patryk Wicher w Republice: „Nasze ambicje w kieszeń”. Mocny apel posła PiS do środowisk prawicowych przed wyborami