Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 672,9 tony. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 20.10 (wtorek) sędziowie: Michał Lasota oraz dr Adam Jaworski. Prowadzenie: Adrian Stankowski
22:20 Pora, by ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy zamiast Wołodymyra Zełenskiego - oświadczył w poniedziałek prezydent USA Donald Trump
21:33 Wojska ukraińskie po raz pierwszy w historii ewakuowały z pola walki rannego żołnierza przy pomocy drona
21:28 Platforma sprzedaży rzeczy używanych Vinted poinformowała w poniedziałek, że usuwa ogłoszenia dotyczące towarów, które mogły zostać zrabowane ze sklepów podczas trwających we Francji zamieszek
20:23 Wczesne głosowanie w wyborach do Kongresu USA i władz stanowych rozpoczęło się w poniedziałek w kolejnych sześciu stanach, w tym w Teksasie. Tym samym głosować może już połowa Amerykanów
19:35 Wskutek ulewnych deszczów, które nawiedziły regiony leżące nad Morzem Śródziemnym w Hiszpanii, nie żyją cztery osoby: jedna w Katalonii, trzy – we Wspólnocie Walencji
19:25 Nie wolno się bać stawania w obronie wolności - podkreślił abp Adrian Galbas w 42. rocznicę zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki
18:25 PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka
17:29 Dwie kobiety i niemowlę w wózku zginęły, a co najmniej 14 osób, w tym siedmioro dzieci, zostało rannych w rosyjskim ataku dronowym na park na wschodzie Ukrainy
16:59 Powstające w Okopach (Podlaskie) Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki ma zostać otwarte na przypadającą w przyszłym roku 80. rocznicę urodzin duchownego — poinformował marszałek woj. podlaskiego Łukasz Prokorym
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gostynin zaprasza na spotkanie z prof. Zbigniewem Krysiakiem. 20 października, godz. 16:30, Salai Posiedzeń Starostwa Powiatowego w Gostyninie
Wydarzenie 20 października o godz. 18:00 w Bazylice Franciszkanów w Krakowie odbędzie się msza św. za Kraków i Prezydenta Łukasza Gibałę
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zaprasza na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem - 22 października, godz. 18.30, Ośrodek Pamięci św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Kościelna 20 w Zduńskiej Woli
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Tobiaszem Bocheńskim, 23 października, godz. 16:00 Skrzyżowanie Al. Mickiewicza i Piotrkowska (Piotrkowska Centrum), Łódź
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Wołomin zaprasza na spotkanie z publicystą TADEUSZEM PŁUŻAŃSKIM 23 października, godz. 17:00 Sala parafialna kościoła Matki Bożej Częstochowskiej, ul. Kościelna 54, Wołomin
Klub „Gazety Polskiej” Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z Miłoszem Kłeczkiem, podczas którego na żywo poprowadzi on program "Miłosz Kłeczek z półobrotu”. Goście: Marek Jakubiak i Jacek Sasin. 23.10, godz. 17:30, Pabianicka 31, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "GP" Odolanów zaprasza na uroczystość 81. Rocznicy Bitwy pod Odolanowem, 23.10, g. 18, Pomnik Pamięci, ul. Raszkowska-Chwaliszewska. Po uroczystości spotkanie z Antonim Macierewiczem i Lidią Czechak w Klubie Rodziny CIS, ul. Bartosza 14, Odolanów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań, Ruch Obrony Granic zapraszają na spotkanie z Sędzią Kamilą BORSZOWSKĄ- MOSZOWSKĄ, sędzią Piotrem SCHABEM, KONSTYTUCJONALISTĄ DR. Oskarem KIDĄ 23 października, godz. 18:00. Szkoła Katolicka, ul. Głogowska 92, Poznań
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Lublinie na spotkanie z przewodniczącym ECR Patrykiem Jakim, 24 października, godz. 13:00 Plac Łokietka, Lublin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II, ROG i Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie autorskie z KONSTYTUCJONALISTĄ DR. Oskarem KIDĄ 24 października, godz. 16:00 Cech Rzemiosła, ul. 10 lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z ks. Mariuszem Iliaszewiczem Temat spotkania: "Filip Adwent - historia, która wciąż budzi pytania", 24 października, g. 16:00, Aula św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 29 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Braniewo i poseł Andrzej Śliwka zapraszają na spotkanie z prof. Sławomirem Cenckiewiczem i Michałem Rachoniem 4 listopada, godz. 18:00 Braniewskie Centrum Kultury, sala widowiskowo-kinowa, ul. Katedralna 9, Braniewo
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubomierz zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, 9 listopada, godz. 17:00, Lwówek Śląski, Ratusz, Sala mieszczańska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mrągowo zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada, Godz. 10:30 Msza Św. w kościele św. Wojciecha godz. 11:30 Marsz ulicami Mrągowa następnie uroczystości przy pomniku Odzyskania Niepodległości
WYDARZENIE Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do zapisów na wyjazd na 11 listopada do Warszawy i 14 listopada do Częstochowy. Zapisy u Przewodniczących Klubów GP: www.klubygp.pl
Wydarzenie Kluby „GP” zapraszają na pielgrzymkę 14 listopada, godz. 12:00 na Jasną Górę. Podczas Mszy Św. nastąpi Akt Zawierzenia Klubów „Gazety Polskiej” Matce Bożej w Kaplicy Cudownego Obrazu. Mszę Św. odprawi ks. prof. Jarosław Wąsowicz. Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie Po Mszy Św. na Jasnej Górze 14 listopada Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają na spotkanie otwarte m.in. z T. Sakiewiczem, Aula o. A. Kordeckiego, Jasna Góra, Częstochowa
Wydarzenie GLIWICE: MIESZKAŃCY CHCĄ ODWOŁANIA KUCZYŃSKIEJ-BUDKI! PODPISY NA RYNKU ZBIERANE CODZIENNIE DO 26 PAŹDZIERNIKA!

W Rosji parlament "nie jest miejscem na dyskusję"

Źródło: Telewizja Republika

O trwających właśnie wyborach do Dumy Państwowej w Rosji, szansach poszczególnych partii i powrocie do systemu mieszanego w ordynacji rozmawiamy z Markiem Menkiszakiem, kierownikiem Zespołu Rosyjskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich.

Telewizja Republika: Nadchodzące wybory raczej nie zmienią partii rządzącej w Rosji. Czy jednak jest szansa na zmiany w opozycji, czy jest szansa, by w Dumie znalazł się ktoś spoza tzw. opozycji systemowej? Czy komuniści z KPFR mogą liczyć na taki lub podobny wynik jak w roku 2011?

Marek Menkiszak, kierownik Zespołu Rosyjskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich: Jedna Rosja jest tzw. partią władzy czyli strukturą, do której zapisują się wysocy urzędnicy szczebla centralnego i regionalnego. Trudno ją jednak nazwać partią rządzącą ponieważ w Rosji nie funkcjonuje (jak to było w Związku Radzieckim) system partyjnej nomenklatury. Główną rolą partii jest zapewnienie całkowitej politycznej kontroli Kremla nad parlamentem, który jest instytucją fasadową, zwykłą maszynką do głosowania.

Żeby ten mechanizm funkcjonował potrzebne są odpowiednie wyniki wyborów parlamentarnych, które nie są w Rosji ani wolne, ani uczciwe. Proces jest kontrolowany przez władze już na etapie rejestracji partii politycznych (nie każda jest dopuszczana), rejestracji ich kandydatów w wyborach (część jest eliminowana pod różnymi pretekstami), kampanii wyborczej (prawdziwa opozycja napotyka szykany i ma bardzo ograniczony dostęp do mediów, które promują partie lojalne wobec Kremla). Wreszcie stosowane są różne techniki fałszowania wyników lub wpływania na nie - od zbiorowego i przedterminowego głosowania do prymitywnego dosypywania kart wyborczych i fałszowania protokołów. Obserwacja wyborów jest bardzo utrudniona, a niezależna weryfikacja wyników praktycznie niemożliwa.

W konsekwencji oficjalnie ogłoszone wyniki wyborów nie odzwierciedlają prawdziwych poglądów i postaw społecznych. Co najwyżej mogą pokazywać pewne trendy - zwiększanie lub zmniejszanie poparcia dla władz. Z tego powodu nie są one obojętne dla władz, które są bardzo przeczulone w okresie wyborczym, pamiętając powyborcze protesty w 2011 r.

Realna opozycja polityczna (nie są nią pseudoopozycyjne partie lojalne wobec Kremla takie jak Komunistyczna Partia FR, nacjonalistyczne LDPR czy Rodina czy lewicowa Sprawiedliwa Rosja) nie ma szans na uzyskanie znaczącej reprezentacji w parlamencie. Po pierwsze dlatego, że jest rozdrobniona, słaba i nie cieszy się poważnym poparciem społecznym. Po drugie z uwagi na wyżej opisane mechanizmy fałszowania wyników i wpływu na nie. Wielkim sukcesem byłoby dla opozycji (partii Parnas i Jabłoko) wprowadzenie pojedynczych osób do parlamentu na miejsca wybierane w wyborach większościowych w okręgach jednomandatowych. Ale będzie to bardzo trudne. W głosowaniu proporcjonalnym na listy partyjne, gdzie obowiązuje 5 % próg wyborczy, opozycja nie ma żadnych szans. Chybac że Kreml zdecyduje inaczej.

Komuniści, z uwagi na kryzys gospodarczy, mogą nieco poprawić swoje wyniki (w 2011 r. oficjalnie 19,2 %, realnie znacznie więcej) ale to nie ma znaczenia bo nie wpłynie to na realną kontrolę polityczną Kremla nad parlamentem. W kluczowych kwestiach KPRF i tak głosuje według instrukcji z administracji prezydenta.

Po raz pierwszy urzędująca jeszcze Duma pełniła swoją kadencję 5 lat. Czy miało to jakikolwiek wpływ na polityczny obraz parlamentu w Rosji?

- Przedłużenie kadencji Dumy Państwowej z 4 do 5 lat było zabiegiem wizerunkowym mającym usprawiedliwić wydłużenie kadencji prezydenta FR z 4 do 6 lat. Na system polityczny nie miało to żadnego wpływu poza zmniejszeniem częstotliwości wyborów, które - mimo iż kontrolowane przez władze - zawsze są okresem podwyższonego politycznego ryzyka. Na obraz parlamentu to nie wpłynęło bo, jak głosi teza sformułowana w 2003 roku przez ówczesnego przewodniczący Dumy Państwowej Borysa Gryzłowa: parlament to nie jest miejsce na dyskusję.


Co będzie oznaczał powrót ordynacji do systemu mieszanego? Czy podjęta w 2012 r. ustawa o partiach w Rosji znacząco wpłynęła na obraz rosyjskiej polityki, czy było to działanie jedynie fasadowe?

- To są dwie różne kwestie. Zmiana ordynacji wyborczej z czysto proporcjonalnej na mieszaną (połowa z 450 deputowanych do Dumy Państwowej jest teraz wybierana w głosowaniu na listy partyjne, a druga połowa - w głosowaniu w okręgach jednomandatowych) potencjalnie może sprzyjać niewielkiemu wzrostowi formalnego pluralizmu partyjnego w parlamencie, w praktyce jednak to narzędzie mające zwiększyć reprezentację partii władzy Jednej Rosji i umocnić polityczną kontrolę nad parlamentem. Kreml uznał, że łatwiej skłonić ludzi do głosowania na znane w regionach czy w ogóle szerzej znane osoby lojalne politycznie, ale nie należące formalnie do partii władzy lub nieafiszujące się taką przynależnością niż do głosowania na listy Jednej Rosji w wyborach proporcjonalnych. Na system władzy to nie wpływa, ale może nieznacznie poprawić wizerunek Kremla.

Natomiast znowelizowana ustawa o partiach politycznych formalnie ułatwia proces rejestracji partii, w praktyce jednak decyduje o tym wola polityczna Kremla realizowana za pośrednictwem organów administracji i kontrolowanych przez władze sądów. Spośród działających legalnie partii 74 spełniają warunki udziału w obecnych wyborach parlamentarnych, ale tylko 14 z nich zdecydowało sie wystartować i tylko dwie (partia Parnas i partia Jabłoko) można potraktować jako opozycyjne, przy czym ta ostatnia jest bardzo umiarkowana w krytyce władz.

O ostatnich wyborach na Białorusi mówiło się jako o wyborach „liberalnych” jak na realia tego kraju. Tymczasem Rosja zaostrza reżimy związane z udziałem obserwatorów i dziennikarzy. Co kryje się za tymi działaniami? Czy można traktować je jako kontrę m.in. do zwiększonych swobód w zakresie rejestrowania partii politycznych?

- Musimy pamiętać, że w obydwu wymienionych państwach mamy do czynienia z polityczną wirtualną rzeczywistością. Mimo iż pewne instytucje i procedury nazywają się tak samo jak w państwach demokratycznych, to polityczne realia są całkowicie odmienne. Zarówno w Rosji, jak i na Białorusi nie ma prawdziwego pluralizmu politycznego, prawdziwych wyborów i prawdziwych parlamentów. Dlatego kiedy autorytarne władze z jakichś przyczyn, na ogół wizerunkowych czy, jak na Białorusi, także ekonomicznych (pozorowania niewielkiej liberalizacji dla polepszenia stosunków z Zachodem i przyciągnięcia zachodniego kapitału) decydują się na dopuszczenie do parlamentu pojedynczych opozycjonistów, to mamy do czynienia jedynie z listkiem figowym.

Sprzeczność pomiędzy "liberalizacją" a zaostrzeniem kontroli (np. jak w Rosji utrudnieniem obserwacji wyborów) jest tylko pozorna. Obydwa działania służą wzmocnieniu autorytarnego systemu i utrzymaniu politycznej kontroli nad procesem wyborczym. Poszczególne rozwiązania proceduralne i instytucjonalne mogą się zmieniać ale ich istota i ogólny efekt pozostaje taki sam. Nie ma zatem sensu zbytnio sie tym ekscytować.

W przypadku Rosji jest w tym pewien aspekt psychologiczno-polityczny. Władimir Putin i jego koledzy dobrze pamiętają swoje zaskoczenie i początkowy strach, gdy po wyborach parlamentarnych w grudniu 2011 r. doszło do dużych antykremlowskich demonstracji w Moskwie i mniej licznych w kilkunastu innych miastach. Formalnym ich pretekstem było fałszowanie wyników, choć faktycznie były w dużym stopniu wyrazem frustracji części wielkomiejskiej klasy średniej z powodu ogłoszenia decyzji Putina o powrocie na stanowisko prezydenta. Jednak to nie fałszowanie było wówczas znacząco większe, ale mobilizacja środowisk niezależnych w akcji obserwacji wyborów, która pozwoliła zebrać największe od lat dowody fałszerstw. Dlatego obecnie, mimo iż analiza postaw społecznych prowadzi do wniosku, że mamy do czynienia z polityczną apatią, a nie opozycyjną mobilizacją w społeczeństwie, władze "dmuchają na zimne". Stąd biorą się działania utrudniające obserwację (np. przez obowiązek przejścia obserwatorów przez długotrwałą procedurę rejestracji) czy presja na ośrodki badania opinii publicznej (niezależne Centrum Lewady zostało właśnie zobowiązane do wpisania na listę tzw. agentów zagranicznych). W obydwu przypadkach chodzi o to, aby społeczeństwo nie było świadome skali fałszerstw wyborczych.

Czy Jedna Rosja ma szansę na lepszy wynik niż w roku 2011?

- Partia Jedna Rosja jest skazana na sukces w wyborach, czyli uzyska zdecydowanie najwyższą liczbę głosów i zapewne ponad połowę miejsc w Dumie Państwowej. Pytanie, czy wedle oficjalnych wyników uzyska tylko nieco mniej niż w 2011 r. (oficjalnie 49,3 %, realnie być może nawet dwukrotnie mniej), co będzie sukcesem, czy poniżej 40 %, co będzie można potraktować jako porażkę. Rezultat zależy jednak nie tylko od nastrojów społecznych, które nie są najlepsze z powodu kryzysu, ale też od poziomu fałszowania wyników na poziomie regionalnym i centralnym. Do tego spora część rosyjskiego społeczeństwa traktuje wybory jako pusty rytuał i nużący obowiązek, który jednak należy wypełnić, żeby zademonstrować polityczną lojalność i uniknąć potencjalnych kłopotów, najlepiej głosując przy tym na partię władzy.

Ponadto warto pamiętać o tym, że władze, de facto naruszając konstytucję, przyspieszyły termin tegorocznych wyborów parlamentarnych, przenosząc je z połowy grudnia na połowę września. Formalnie po to, aby połączyć je z tzw. jednolitym dniem głosowania w części regionów. Faktycznie, aby utrudnić opozycji prowadzenie kampanii wyborczej (wypadającej latem), zdążyć przed tradycyjnym jesiennym pogorszeniem nastrojów społecznych oraz zwłaszcza dla zmniejszenia frekwencji w wyborach w dużych miastach - część osób jest jeszcze na urlopach - co działa na korzyść Jednej Rosji i na niekorzyść opozycji (statystycznie na ugrupowania opozycyjne głosują w większym stopniu - bardziej mobilne - osoby lepiej wykształcone i lepiej sytuowane z dużych miast).

 

Rozmawiał Michał Dzierżak

Telewizja Republika