Chaos na ulicach Mediolanu. Setki zatrzymanych, większość to nieletni. Kościół wskazuje przyczyny przemocy
Gwałtowne zamieszki w Mediolanie doprowadziły do starć z policją, dewastacji sklepów i zatrzymania setek osób. Wśród uczestników ulicznych rozruchów dominowali nieletni. Przedstawiciele Kościoła katolickiego zwracają uwagę na głębsze przyczyny agresji młodego pokolenia. Ich zdaniem problemem są rozpad więzi rodzinnych, brak poczucia przynależności oraz narastające wykluczenie społeczne.
Mediolan pogrążony w zamieszkach
Włoski Mediolan stał się w ostatni weekend areną gwałtownych starć między młodymi demonstrantami a funkcjonariuszami policji. Protest przeciwko rosnącym kosztom życia, wysokim cenom paliw i obciążeniom podatkowym przerodził się w uliczne zamieszki. Setki młodych osób, ubranych na czarno, zgromadziły się w rejonie Piazza Duomo, jednego z najbardziej rozpoznawalnych miejsc miasta. W kierunku policjantów poleciały kamienie, butelki oraz petardy. Funkcjonariusze odpowiedzieli użyciem armatek wodnych i gazu łzawiącego.
Podczas sobotnich starć 72 osoby przewieziono na komisariaty, 17 aresztowano, a wobec co najmniej 22 wszczęto postępowania. Do podobnych incydentów doszło także w Turynie, Bolonii i Bergamo.
Sytuacja nie uspokoiła się następnego dnia. W niedzielę zamaskowane grupy młodzieży ponownie pojawiły się na ulicach Mediolanu, atakując sklepy, lokale gastronomiczne i supermarket. Do grabieży dochodziło między innymi w okolicach katedry, przy Via Torino oraz na placach Cordusio i Largo Cairoli.
Sprawcy działali w niewielkich grupach, przeprowadzając szybkie ataki i uciekając przed przybyciem służb. Zatrzymano co najmniej 200 młodych osób. Według przekazanych informacji służb około 80 proc. z nich stanowili nieletni.
Duchowny alarmuje: młodzi nie widzą dla siebie przyszłości
Do dramatycznych wydarzeń odniósł się ks. Giuseppe Como, wikariusz biskupi archidiecezji mediolańskiej odpowiedzialny między innymi za edukację i duszpasterstwo szkolne. W rozmowie z Vatican News duchowny zwrócił uwagę, że uczestnicy zamieszek często nie mają stabilnego środowiska rodzinnego ani wspólnoty, z którą mogliby się identyfikować:
– Brakuje dziś młodym ludziom, którzy w ostatnich dniach wywołali zamieszki w mieście, stabilnego życia rodzinnego oraz wspólnoty, do której mogliby przynależeć. Poruszają się w grupie, ale kierują się raczej logiką stada niż wspólnoty. Z tego, co można wywnioskować, w większości są to osoby niepełnoletnie, niemające wyraźnych poglądów politycznych, które czują się wykluczone ze wszystkiego i nie widzą przed sobą przyszłości – powiedział ks. Como.
Zdaniem duchownego agresja części młodzieży może wynikać z głębokiego poczucia pustki i braku perspektyw życiowych:
– Żyją w oczekiwaniu na nic i zdają się sprowadzać wszystko do nicości: niszczą to, co napotykają na swojej drodze, ponieważ nicość jest tym, co odczuwają wokół siebie i w samych sobie – podkreślił.
Przedstawiciel archidiecezji mediolańskiej wskazuje, że przyczyn przemocy nie należy doszukiwać się wyłącznie w sytuacji ekonomicznej czy napięciach politycznych. Jego zdaniem istotnym problemem jest osłabienie więzi społecznych oraz brak środowiska, które zapewniałoby młodym ludziom wsparcie i poczucie bezpieczeństwa:
– Nie wiem, czy wszyscy zgodzą się z taką interpretacją, ale wydaje mi się, że istotnym czynnikiem jest brak silnego środowiska rodzinnego oraz wspólnoty, do której można by przynależeć. Z tego, czego dowiaduję się z gazet i co do mnie dociera, wynika, że rzeczywiście istnieje poczucie wykluczenia, jak gdyby społeczeństwo stworzyło ludzi zbędnych, osoby, które mają niewielkie szanse na uczestnictwo w życiu społecznym – zaznaczył duchowny.
Źródło: Republika, vaticannews.va
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
„Antypolska szczujnia!”. Czarnek ostro do dziennikarzy TVP w likwidacji i TVN. Gorąco w Sejmie!
Infantino pod presją UEFA. Europejscy działacze żądają wyjaśnień
Chaos na ulicach Mediolanu. Setki zatrzymanych, większość to nieletni. Kościół wskazuje przyczyny przemocy
Berek znów atakuje prezydenta. Mówi o "jednoosobowym rządzeniu"
Mroczek unikał odpowiedzi na pytania Republiki w Sejmie! Wiceszef MSWiA nie chce mówić o aresztowaniu Pana Piotra
Donbas w rękach Rosji, Ukraina w NATO? Brytyjski dziennik ujawnia scenariusze europejskich polityków na zakończenie wojny