Fogiel o roku UPA na Ukrainie: ambasador tego kraju powinien zostać wezwany do MSZ
Politycy PiS Andrzej Śliwka i Radosław Fogiel krytykowali postawę rządu Donalda Tuska wobec kolejnego przykładu gloryfikowania UPA przez Ukrainę. Domagali się poważnej reakcji MSZ na decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej, by 2027 rok był rokiem tej zbrodniczej organizacji i Romana Szuchewycza.
Ukraińcy znów prowokują
Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja ta zapadła we wtorek na plenarnym posiedzeniu Lwowskiej Rady Obwodowej, która jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego. O uchwale poinformowano na oficjalnej stronie internetowej Rady.
Radosław Fogiel oceniał, że "w obliczu takiej prowokacyjnej decyzji, tak antypolskiej decyzji, nie można milczeć."
Ale nie wystarczy również werbalne potępienie. Oczekujemy bardzo twardych decyzji i bardzo twardych działań od przedstawicieli polskiego rządu. Oczekujemy, że wszystkie osoby, które były zaangażowane w stworzenie tego stanowiska i które głosowały za tym, żeby uhonorować morderców, ludobójców Polaków z Wołynia, żeby wszystkie zostały wpisane na listę osób niepożądanych w Polsce. Nie ma miejsca dla takich ludzi w Polsce. Co więcej, uważamy, że należy komunikować się z naszymi ukraińskimi partnerami w sposób bardzo dosadny, to znaczy MSZ powinien rozważyć sankcje – objęcie sankcjami personalnymi również tych wszystkich osób, które głosowały za tą haniebną uchwałą
- zwracał uwagę Radosław Fogiel.
Jego zdaniem sytuacja wojskowa i polityczna na Ukrainie w żaden sposób nie usprawiedliwia tego typu działań.
Co więcej, to nie jest żadne alibi dla braku działań ze strony polskiego rządu. W tym gmachu za nami dziś rano powinien już zjawić się wezwany ambasador Ukrainy, który powinien otrzymać od ministra Sikorskiego bardzo twarde stanowisko. Nic takiego jak dotąd się nie wydarzyło, dlatego apelujemy do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, do rządu o podjęcie niezbędnych działań tak, żeby nie tylko obronić pamięć tych, którzy na Wołyniu zostali zamordowani przez ukraińskich nacjonalistów, ale żeby również dać bardzo wyraźny sygnał, że państwo polskie nie pozwoli na tego typu działania
- zaznaczył.
Z kolei Andrzej Śliwka przypominał, że wroga wobec Polski polityka Ukrainy trwa już od dłuższego czasu.
A nie od kilku dni, nie tygodni, ale miesięcy, a nawet lat, można powiedzieć, mamy niestety, powtarzam to jeszcze raz – niestety, wrogą i konfrontacyjną postawę pana prezydenta Zełenskiego, jego rządu, ale także polityków samorządowych. I ta uchwała, która została podjęta, jest tego kolejnym przykładem, kolejnym dowodem tego, że niestety nasi partnerzy ze wschodu – mówię o Ukraińcach – podejmują działania, które ich wykluczają z państw cywilizowanych
- wyjaśniał Śliwka.
Zwrócił przy tym uwagę, że Ukraińcy mają aspiracje żeby być członkiem Paktu Północnoatlantyckiego, członkiem Unii Europejskiej, ale z taką polityką - jak podkreślał - nie mają tam czego szukać.
Trzeba sobie jasno powiedzieć – na horyzoncie nawet nie widać ani jednego promyka, który by pokazywał, że Ukraińcy z taką polityką mogą uczestniczyć w organizacjach, w których uczestniczą cywilizowane państwa. Bo hołdowanie, gloryfikowanie człowiekowi, którego mogę nazwać, że jest Putinem na sterydach, bo takim jest człowiekiem Szuchewycz, i gloryfikowanie organizacji, która w sposób ustawiczny, z premedytacją, celowo, mordowała Polaków tylko i wyłącznie dlatego, że byli Polakami, no nie może być ta organizacja gloryfikowana i hołdowana w państwie, które ma aspiracje, żeby w sposób cywilizowany uczestniczyć w organizacjach międzynarodowych, a także uczestniczyć w tej części cywilizowanej świata
- podkreślił.
Do sprawy odniósł się wczoraj m.in szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki skrytykował decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej, by 2027 rok był rokiem UPA i Romana Szuchewycza. Podkreślił, że „Polska nieprzerwanie udziela wsparcia Ukrainie”, ale „nie może to jednak oznaczać milczenia wobec gloryfikowania sprawców zbrodni na Polakach”.
W ostatnich miesiącach prezydent Wołodymyr Zełenski przyspieszył sprawę gloryfikowania ukraińskich zbrodniarzy odpowiedzialnych m.in za ludobójstwo Polaków na Wołyniu, co spotkało się ze zdecydowaną reakcją prezydenta Karola Nawrockiego, który odebrał mu Order Orła Białego.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
JAK NIEMIECKI KAPITAŁ ZMIENIA POLSKĘ?! Szokujące pytania o media i NGO
SPRAWDŹ TO!
Sebastian M. poznał decyzję sądu. Osiem lat więzienia za śmiertelny wypadek na A1
Tusk wije się jak piskorz mówiąc o roku UPA na Ukrainie. Komentatorzy nie mają dla niego litości