Niemiecka instytucja krytykuje Muzeum Ulmów. Spór o pamięć o Holokauście
Federalna Centrala Kształcenia Politycznego w Niemczech (bpb) znalazła się w centrum kontrowersji związanych ze sposobem przedstawiania historii Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej. Jak opisuje Tygodnik Solidarność, publikowane przez niemiecką instytucję materiały dotyczące Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej budzą pytania o proporcje, kontekst historyczny i sposób opisywania niemieckiej odpowiedzialności za zbrodnie okupacyjne.
Historia rodziny Ulmów w centrum sporu
24 marca 1944 roku niemieccy żandarmi zamordowali Józefa i Wiktorię Ulmów, ich sześcioro dzieci oraz ośmioro Żydów, którym rodzina udzielała schronienia. Zbrodnia w Markowej stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli pomocy udzielanej Żydom przez Polaków w czasie niemieckiej okupacji.
Autor publikacji w Tygodniku Solidarność zwraca uwagę, że niemiecka Federalna Centrala Kształcenia Politycznego prezentuje materiały, w których – jego zdaniem – zbyt mało miejsca poświęcono konkretnym sprawcom zbrodni, skali niemieckiego terroru oraz powojennym losom niemieckich żandarmów.
Zarzuty wobec niemieckich publikacji
Krytyka dotyczy między innymi materiałów historycznych poświęconych Markowej oraz analiz przedstawiających Muzeum Ulmów jako element polskiej polityki historycznej. W przywoływanych tekstach pojawiają się zarzuty, że upamiętnianie Polaków ratujących Żydów może służyć budowaniu narodowej narracji o bohaterstwie, a jednocześnie nie eksponuje wystarczająco przypadków współpracy części Polaków z okupantem czy krzywd wyrządzanych Żydom.
Autor artykułu polemizuje z taką interpretacją. Podkreśla, że pokazywanie historii osób ratujących Żydów nie oznacza zaprzeczania istnieniu szmalcownictwa ani innych przypadków współudziału w prześladowaniach. Jego zdaniem problemem jest pomijanie lub osłabianie kontekstu niemieckiej odpowiedzialności za okupacyjny system terroru.
Niemieccy sprawcy i powojenna bezkarność
Istotnym wątkiem jest również odpowiedzialność osób uczestniczących w mordzie na rodzinie Ulmów. Spośród pięciu niemieckich żandarmów wskazywanych w opracowaniach dotyczących tej zbrodni po wojnie skazano za nią Josefa Kokotta. Pozostali sprawcy uniknęli odpowiedzialności karnej za udział w egzekucji.
Według autora publikacji właśnie takie fakty powinny być wyraźnie uwzględniane w międzynarodowej debacie o Holokauście i pomocy udzielanej Żydom na okupowanych ziemiach polskich. Ważnym elementem tego kontekstu były niemieckie przepisy przewidujące karę śmierci za udzielanie Żydom schronienia.
Spór o pamięć historyczną
Spór wokół Muzeum Ulmów pokazuje, że sposób opowiadania o II wojnie światowej pozostaje przedmiotem międzynarodowych dyskusji. Z jednej strony podkreśla się konieczność przedstawiania różnych postaw społeczeństwa polskiego, z drugiej – pojawiają się zarzuty, że krytyczne interpretacje polskiej polityki pamięci nie zawsze zachowują właściwe proporcje w opisie niemieckich zbrodni i odpowiedzialności okupanta.
Źródło: Republika, tysol.tysol.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X