Wrocławianie protestują przeciw „germanizacji” miasta. Ruszyła zbiórka podpisów
We Wrocławiu trwa zbiórka podpisów pod listem otwartym skierowanym do prezydenta miasta Jacka Sutryka, Rady Miejskiej oraz rektora Uniwersytetu Wrocławskiego. Inicjatorzy apelu sprzeciwiają się, jak określają, nadmiernemu eksponowaniu niemieckiego dziedzictwa w przestrzeni publicznej. Ich zdaniem w miejskiej polityce historycznej coraz mniej miejsca poświęca się polskim korzeniom Wrocławia oraz wysiłkowi mieszkańców, którzy po II wojnie światowej odbudowali miasto.
We Wrocławiu powstała inicjatywa społeczna, której przedstawiciele domagają się zachowania większej równowagi w prezentowaniu historii miasta. Autorzy listu otwartego skierowanego do prezydenta Jacka Sutryka, Rady Miejskiej Wrocławia oraz rektora Uniwersytetu Wrocławskiego zwracają uwagę na rosnącą obecność niemieckich i pruskich symboli w przestrzeni publicznej.
Wśród kwestii budzących ich sprzeciw wymieniają między innymi plany odtworzenia historycznych elementów Mostu Grunwaldzkiego, w tym napisu „Kaiserbrücke”, cesarskich koron oraz herbów dynastii Hohenzollernów. Zwracają również uwagę na obecność portretu króla Prus Fryderyka II w Auli Leopoldina oraz sposób prezentowania historii Hali Stulecia.
Zdaniem inicjatorów nie chodzi o negowanie wielowiekowej, wielokulturowej historii Wrocławia, lecz o zachowanie odpowiednich proporcji w opowiadaniu o przeszłości miasta. Podkreślają, że niemieckie dziedzictwo jest częścią jego historii, ale nie powinno przesłaniać polskiego dorobku i tożsamości współczesnych mieszkańców.
Sygnatariusze przypominają przede wszystkim o wydarzeniach po 1945 roku, kiedy Wrocław, zniszczony podczas wojny, został odbudowany przez kolejne pokolenia Polaków. Wielu z nich przybyło na Dolny Śląsk z dawnych Kresów Wschodnich. To właśnie ich praca, zaangażowanie i działalność miały zasadnicze znaczenie dla powstania współczesnego polskiego Wrocławia.
Pod listem podpisali się między innymi Lech Stefan, założyciel Klubu „Spotkanie i Dialog”, dr Józef Osada, były poseł Wincenty Pycak, Zbigniew Jarząbek z Fundacji „Akademia Patriotów” oraz Wiesław Misiek ze Społecznego Komitetu „Wrocław Pamięta”.
Autorzy apelu oczekują od władz miasta większej troski o polski wymiar historii Wrocławia. Wskazują, że przywracaniu dawnych niemieckich elementów architektonicznych i symboli powinno towarzyszyć równie wyraźne przypominanie o powojennej odbudowie, polskiej kulturze i ludziach, którzy tworzyli miasto po zakończeniu II wojny światowej.
Spór o historyczne symbole Wrocławia nie jest nowy. Szczególne emocje wzbudziła wcześniej dyskusja dotycząca planowanego odtworzenia napisu „Kaiserbrücke” na Moście Grunwaldzkim. Chodzi o historyczną nazwę przeprawy, która została otwarta w 1910 roku. Po przyłączeniu Wrocławia do Polski most otrzymał nazwę Grunwaldzki. Przywrócenie dawnych elementów ma charakter rekonstrukcji historycznej, a nie zmiany obowiązującej nazwy obiektu.
Inicjatorzy listu podkreślają, że nie sprzeciwiają się badaniu ani upamiętnianiu niemieckiej przeszłości Wrocławia. Domagają się natomiast, by nie odbywało się to kosztem pamięci o polskiej historii miasta.
Pod listem otwartym można podpisać się przez internet na stronie:
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Obrońcy TK: Prędzej czy później Tusk z Kierwińskim znajdą się w więzieniu
Prezes TK Bogdan Święczkowski: będziemy próbować się dzisiaj dostać do TK
Kto wygrał starcie w sieci? Raport Res Futura: Nawrocki obrońcą Trybunału Konstytucyjnego