Podejrzany o serię fałszywych zamachów bombowych jest jeden
Dziesiątki europejskich samolotów zostały w ostatnich dniach uziemione po serii anonimowych wiadomości o rzekomych bombach na pokładach. Europejskie służby bezpieczeństwa badają, czy za skoordynowaną kampanią gróźb stoi Rosja. Jak informuje „Financial Times”, część przedstawicieli europejskiego wywiadu uważa Kreml za najbardziej prawdopodobnego sprawcę. Podejrzenia wpisują się w szerszy obraz nasilającej się rosyjskiej wojny hybrydowej przeciwko państwom Europy.
Rosja podejrzana o organizowanie fałszywych alarmów bombowych w Europie
Europejskie służby wywiadowcze prowadzą międzynarodowe dochodzenie w sprawie serii fałszywych alarmów bombowych wymierzonych w linie lotnicze i lotniska. W ostatnich dniach anonimowe wiadomości o rzekomych ładunkach wybuchowych na pokładach samolotów doprowadziły do poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym. Dziesiątki maszyn zostały zatrzymane na ziemi.
Jak informuje „Financial Times”, jednym z głównych podejrzanych jest Rosja. Część przedstawicieli europejskiej wspólnoty wywiadowczej uważa, że za kampanią mogą stać prorosyjscy aktywiści lub grupy hakerskie działające na rzecz Kremla.
Śledczy podkreślają jednak, że ustalenie odpowiedzialności może potrwać. Na obecnym etapie nie ma jednoznacznych dowodów pozwalających przypisać działania bezpośrednio rosyjskim służbom specjalnym.
Wojna hybrydowa Kremla. Celem destabilizacja Europy
Według analityków kampania wpisuje się w nasilające się działania hybrydowe Rosji. Ich celem ma być wykorzystywanie słabości infrastruktury cywilnej, zakłócanie codziennego funkcjonowania społeczeństw i podważanie zaufania obywateli do własnych władz.
Co istotne, w samolotach objętych fałszywymi alarmami nie znaleziono materiałów wybuchowych. Nie ustalono również wyraźnego schematu wskazującego na konkretne linie lotnicze czy trasy.
W piątek podobne groźby skierowano także do irlandzkich redakcji medialnych.
Eksperci zwracają uwagę, że Rosja od dawna wykorzystuje podobne metody. W październiku 2023 roku na Litwie pojawiło się ponad 1500 fałszywych alarmów bombowych dotyczących szkół i przedszkoli. Według ustaleń tamtejszych służb za kampanią mogli stać rosyjscy aktywiści, prawdopodobnie zachęcani przez struktury powiązane z Kremlem.
Fałszywe groźby także w Rzymie. Kto stoi za kampanią?
Jedna z wiadomości dotarła w czwartek na lotnisko Fiumicino w Rzymie. Jej autorzy podszywali się pod rosyjską organizację o nazwie „Męstwo Pańskie” (Męskie Państwo). Założyciel ugrupowania, Władysław Pozdniakow, zaprzeczył jednak, jakoby jego organizacja miała związek z tym incydentem.
Pozostałe wiadomości pochodziły z anonimowych kont z różnych części świata. Część z nich była przygotowana w językach odpowiadających krajom, do których je wysyłano. Jedno z kont powiązano z Kolumbią.
W jednej z gróźb skierowanych do irlandzkich mediów autorzy twierdzili, że wykorzystują przejęte urządzenia, serwery i konta europejskich użytkowników, a także współpracują z osobami rekrutowanymi w różnych państwach.
Europa musi przygotować się na kolejne prowokacje
Eksperci przypominają, że europejskie lotnictwo już wcześniej było celem działań sabotażowych. Ponad rok temu incydenty z dronami w pobliżu dużych lotnisk doprowadziły do poważnych zakłóceń w ruchu powietrznym. Wielu specjalistów ds. bezpieczeństwa podejrzewało wówczas rosyjskie służby.
Według przedstawicieli europejskiego wywiadu Kreml prawdopodobnie unika jednak działań, które mogłyby doprowadzić do bezpośredniego starcia militarnego z NATO. Celowe zestrzelenie cywilnego samolotu nad Europą przekroczyłoby bowiem granicę, która mogłaby wywołać zdecydowaną reakcję Sojuszu.
Nie oznacza to jednak, że zagrożenie dla infrastruktury cywilnej można lekceważyć. Kraje europejskie mogą być zmuszone do przyzwyczajenia się do regularnych cyberataków, prowokacji i fałszywych alarmów, których głównym celem jest wywoływanie chaosu i strachu.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X