Józefaciuk: tak uśmiechnięta koalicja pożegnała koleżankę z rządu. Podał przykłady
Marcin Józefaciuk, poseł niezrzeszony, skrytykował polityków koalicji rządzącej za ich reakcje na odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu. W opublikowanym na platformie X wpisie zarzucił im stosowanie osobistych przytyków, kpin i publiczne okazywanie zadowolenia z jej decyzji. Zwrócił przy tym uwagę na rozbieżność między deklaracjami dotyczącymi walki z mową nienawiści a zachowaniem samych polityków.
Brawo, politycy koalicji. Mówicie o mowie nienawiści? To najpierw zacznijcie od siebie – napisał Józefaciuk, odnosząc się do komentarzy, które pojawiły się po ogłoszeniu przez Pełczyńską-Nałęcz odejścia z rządu.
Poseł wskazał, że reakcje części polityków obejmowały zarówno obraźliwe określenia, jak i demonstracyjne podziękowania za odejście.
Tak pokazujecie kulturę polityczną, której wymagacie od innych? - zapytał.
W swoim wpisie Józefaciuk nawiązał również do roli nauczycieli, którzy na co dzień uczą młodych ludzi szacunku i odpowiedzialności za słowa. Jak podkreślił, przekaz ten może być podważany przez zachowanie osób pełniących funkcje publiczne.
Nauczyciele codziennie tłumaczą uczniom, że wyśmiewanie, poniżanie i przyklejanie ludziom etykiet krzywdzi. Potem młodzi otwierają internet i widzą zachowanie osób tworzących prawo – zaznaczył poseł.
Jednocześnie podkreślił, że krytyka działań politycznych jest naturalnym elementem debaty publicznej, ale powinna opierać się na argumentach, a nie osobistych atakach. „Krytykujcie decyzje. Rozliczajcie pracę. Przedstawiajcie argumenty. Odpowiadajcie też za własne słowa” – zaapelował.
W dalszej części wpisu poseł podkreślił, że szacunek do drugiego człowieka nie powinien zależeć od jego aktualnej pozycji politycznej ani relacji z własnym środowiskiem.
Poseł podał też przykłady niestosownych reakcji byłych koalicyjnych kolegów byłej minister:
Jan Filip Libicki: „Baba z wozu, koniom lżej”. Do tego „po prostu toksyczna” i „nie umie z nikim współpracować”.
Barbara Oliwiecka: „Jest atencjuszką”.
Mirosław Suchoń: „główny stołkowy tego rządu”. Dorzuca też słowa „odchodząc w niesławie”.
Roman Giertych: sięga po żart o dżungli amazońskiej, sugerując, że w przypadku minister powodem do radości jest dopiero jej odejście.
Tomasz Trela: ceni ją za to, „że wreszcie odeszła”. I dziękuje.
Witold Zembaczyński: „Ozięble żegnam panią minister”.
Agnieszka Pomaska: „Ja nie do końca rozumiem tę decyzję, ale płakać nie będę”.
Bartosz Arłukowicz: „Premier dobrze czuł, że te Indie to będzie udana wizyta”
Robert Kropiwnicki: „Pani Pełczyńska-Nałęcz podjęła doskonałą decyzję. To doprawdy miłe z jej strony”.
Adam Szejnfeld: „Dobra decyzja. Dziękujemy”.
Paulina Hennig-Kloska: „wyrachowanie, populizm”. Zarzuca jej, że chce „udawać opozycję”.
Katarzyna Kotula: „prowadziła własną grę, grała do własnej bramki”.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rolnikom puszczają nerwy. Zapowiadają pikietę, nie wykluczają „większych protestów”
FIFA wprowadza nowe rozgrywki. Pierwsze KMŚ kobiet już w 2028 roku
Wieczorek: Za każdym razem, gdy rządziła koalicja z PSL, dług publiczny dynamicznie rósł