Tylko u nas! Moskal ujawnia skandal na kolei! Pociągi za miliardy i spółka z kapitałem zakładowym 5 tys. zł!
Spółka Port Polska.KDP ma 5 tys. zł kapitału zakładowego i nie zatrudnia pracowników, a przygotowuje zakupy taboru w ramach przedsięwzięcia szacowanego na ponad 10 mld zł. Poseł PiS Michał Moskal zapytał, kto nią kieruje i według jakich zasad wybrano jej władze. Odpowiedź powstała 130 dni po wpłynięciu interpelacji. Koalicja 13 grudnia nie podała w niej nawet nazwisk, które można znaleźć w KRS.
Nazwiska w rejestrze, w odpowiedzi brak
Interpelacja posła Moskala wpłynęła do Sejmu 15 czerwca 2026 r. Tydzień później wysłano ją do ministra infrastruktury. W sejmowym rejestrze odnotowano przedłużenie terminu odpowiedzi. Właściwe pismo Piotr Malepszak, pełnomocnik rządu ds. CPK, podpisał dopiero 23 października. Regulamin Sejmu przewiduje na odpowiedź 21 dni od otrzymania interpelacji przez adresata.
Moskal chciał poznać skład władz spółki oraz sposób ich wyłonienia. Resort przekazał, że zarząd jest jednoosobowy, a rada nadzorcza liczy trzech członków, którzy uzyskali pozytywną opinię Rady do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych. Nie wyjaśnił, czy przeprowadzono konkurs, jakie kwalifikacje oceniano i co zdecydowało o wyborze konkretnych osób.
W KRS jako prezes figuruje Przemysław Aleksander Zaremba. Do rady nadzorczej wpisano Piotra Wojciecha Piechowicza, Roberta Kuczyńskiego i Dariusza Piotra Okolskiego. Radę ujawniono w rejestrze 22 września, miesiąc przed datą ministerialnej odpowiedzi.
Ministerstwo poinformowało, że prezes i członkowie rady dotychczas nie pobierali wynagrodzenia. Pominęło pytanie o stosowanie przepisów regulujących płace we władzach niektórych spółek. Nie odpowiedziało również na pytanie o oświadczenia dotyczące braku konfliktu interesów. Zapewniło jedynie, że członkowie zarządu i rady nadzorczej samego CPK nie zasiadają we władzach spółki taborowej.
Historia podmiotu zaczęła się od spółki CL160, zarejestrowanej 16 października 2025 r. Jej jedynym wspólnikiem była Kancelaria Prawna Crido Baran i Wspólnicy. Wpis z 12 marca 2026 r. ujawnił przejście wszystkich udziałów na CPK, nową nazwę i zmianę prezesa. Adres przeniesiono na Aleje Jerozolimskie 142B w Warszawie, gdzie mieści się centrala CPK. Państwowa grupa przejęła istniejącą spółkę.
W komunikacie z 2 czerwca CPK oszacowało projekt zakupu taboru wraz z centrum utrzymania na ponad 10,1 mld zł do 2035 r. Zapowiedziano 1,74 mld zł z emisji obligacji, a pozostałą część finansowania miały zapewnić komercyjne instrumenty kapitałowe i dłużne. Zakupione pociągi spółka zamierza wynajmować przewoźnikom.
Październikowa odpowiedź potwierdza kapitał zakładowy wynoszący 5 tys. zł i brak pracowników. Resort zapowiada dokapitalizowanie pieniędzmi ze sprzedaży skarbowych papierów wartościowych przekazanych CPK przez ministra finansów. Nadal nie podaje jednak kwoty ani harmonogramu. Przewidywanego rocznego kosztu działania spółki również nie wyliczono w odpowiedzi. Ministerstwo poprzestało na zapewnieniu, że będzie dostosowany do skali przedsięwzięcia.
Osłona w zapowiedziach, polski udział bez wyliczeń
Spółka szuka inwestora kapitałowego o charakterze finansowym. Już w czerwcu CPK informowało, że z pomocą EY rozesłało materiały do potencjalnych partnerów. W odpowiedzi Moskalowi nie wskazano, jaki udział mógłby objąć inwestor ani na jakich warunkach. Resort powołał się na analizy opłacalności najmu i rozmowy z przyszłymi użytkownikami pociągów. Nie potwierdził jednak, że PKP Intercity lub Polregio zadeklarowały gotowość wynajmu, choć poseł zapytał o to wprost. Nie ujawniono również warunków finansowych ewentualnych umów.
Zmienił się przy tym opis głównego zadania spółki. Czerwcowy komunikat przewidywał zakup pociągów dużych prędkości, zdolnych jeździć co najmniej 320 km/h, oraz składów lotniskowych i regionalnych. W październikowym piśmie Malepszak wskazuje już przede wszystkim tabor regionalny. Nie wyjaśnia, co ten priorytet oznacza dla zapowiadanego wcześniej zakupu najszybszych jednostek. Nie przedstawia też zaktualizowanej liczby zamawianych pociągów. Koalicja 13 grudnia pozostawia bez wyjaśnienia różnicę między publicznie ogłoszonym programem a zadaniem opisanym Sejmowi.
Osłona antykorupcyjna występuje w odpowiedzi jako przyszłe działanie. Malepszak zapowiada, że spółka wystąpi o nią w terminie przewidzianym w wytycznych premiera. Przywołuje zasadę złożenia wniosku najpóźniej 30 dni przed formalnym rozpoczęciem przygotowań do przedsięwzięcia.
Tymczasem CPK już w czerwcu potwierdzało wysłanie producentom zapytań o informację w połowie maja. W październikowej odpowiedzi opisano też prace nad biznesplanem i założenia przyszłych warunków udziału w przetargach. Resort nie wskazał, kiedy nastąpi formalny początek przygotowań i jak odnosi do niego wykonane już prace.
Ministerstwo zapowiada wspieranie krajowego przemysłu przez warunki przetargów i zachęcanie do tworzenia konsorcjów. Jednocześnie potwierdza, że spółka nie planuje wspólnego przedsięwzięcia z producentami taboru. Uzasadnia to przejrzystością i konkurencyjnością zakupów. Spółka nie dysponuje szczegółową analizą wskazującą, jaka część wartości zamówień przypadnie polskim firmom. Resort zapewnia natomiast, że centrum utrzymania taboru znajdzie się w Polsce.
W odrębnym postępowaniu PKP Intercity na 20 pociągów o prędkości 320 km/h, z opcją kolejnych 35, Pesa zgłosiła się w konsorcjum z Hitachi. Na opublikowanej przez przewoźnika liście czterech zainteresowanych wykonawców nie ma Newagu.
Udział polskiej firmy w konsorcjum nie rozstrzyga, gdzie powstaną zamówione składy. Od koalicji 13 grudnia należy wymagać konkretnych warunków wspierających produkcję w Polsce. W odpowiedzi na interpelację zabrakło ich szczegółów. Moskal zapowiada, że będzie domagał się uzupełnienia pisma.
Źródło: Portal Telewizji Republika, Interpelacja nr 17740
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X