Głosowali za aborcją - nie mogą przystępować do Komunii Świętej!
Na ostatniej sesji Sejmu posłowie przegłosowali nowelizację Kodeksu karnego dotyczącą częściowej dekryminalizacji aborcji. Parlamentarzyści przyjęli także ustawę dopuszczającą aborcję "w przypadku ciężkiej wady płodu". Choć obie ustawy raczej nie mają szans wejść w życie z powodu więcej niż pewnego weta prezydenta, to są wymownym znakiem degrengolady moralnej, ale i politycznej tych głosujących za tymi "rozwiązaniami" posłów de nomine przyznających się wartości chrześcijańskich i konserwatyzmu. De facto wybrali oni cywilizację śmierci - z wszystkimi wiążącymi się z tym konsekwencjami.
Przypomnijmy, w głosowaniu nad projektem dekryminalizującym aborcję za zgodą kobiety oraz "pomoc" w aborcji "w przypadku ciężkiej wady dziecka" głosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzy osoby wstrzymały się od głosu. Za zmianami wprowadzającymi faktycznie aborcję na życzenie opowiedzieli się wszyscy głosujący posłowie klubu Koalicji Obywatelskiej (152), Lewicy (21), Centrum (14) i koła poselskiego Razem (4). Za głosowało również 10 posłów PSL-TD, 12 posłów Polski 2050 i czworo posłów niezrzeszonych: Marcin Józefaciuk, Paulina Matysiak, Joanna Mucha i Tomasz Zimoch.
Przeciwko zagłosowali wszyscy obecni na sali członkowie klubu PiS (137), Rozwoju Plus (38), Konfederacji (15), Demokracji (4), Konfederacji KP (3) oraz jeden poseł niezrzeszony – Janusz Kowalski. Głos przeciwko oddało także 14 posłów PSL-TD, w tym: Władysław Kosiniak-Kamysz, Dariusz Klimczak, Marek Biernacki i Marek Sawicki. Henryk Smolarz i Piotr Zgorzelski z PSL-TD wstrzymali się od głosu. Przeciwny uchwaleniu noweli był również Szymon Hołownia z Polski 2050, a inny członek tego klubu, Adam Gomoła, wstrzymał się od głosu. Poseł KO Roman Giertych nie wziął udziału w głosowaniu, podobnie jak Michał Kołodziejczak, Kinga Gajewska i Barbara Grygorcewicz.
Z klubu PSL-Trzecia Droga na sali zabrakło natomiast Ireneusza Rasia, Tadeusza Samborskiego, Czesława Siekierskiego, Zbigniewa Ziejewskiego i Bożeny Żelazowskiej. Problemu by poprzeć proaborcyjny projekt nie mieli natomiast tacy ludowcy (a może już "ludowcy") jak Władysław Bartoszewski, Henryk Kiepura, Agnieszka Maria Kłopotek, Mirosław Adam Orliński, Urszula Pasławska, Krzysztof Paszyk, Michał Pyrzyk, Jarosław Rzepa, Magdalena Sroka i Jolanta Zięba-Gzik.
Z pewnością z takiego, a nie innego głosowania swoich przystawek dumny jest premier Donald Tusk, który definitywnie schował już najprawdopodobniej ołtarzyk, z którym przed laty, wraz z całą rodziną, się fotografował.
"Byłem na placu Świętego Piotra i byłem świadkiem cudu - tak premier Donald Tusk opowiada o swoim przejmującym doświadczeniu pogrzebu Jana Pawła II przed sześciu laty. Nie ma wątpliwości: Ojciec Święty i osobiste spotkania z nim, odmieniły życie szefa rządu", pisał 1 maja 2011 roku dziennik "Fakt". "Donald Tusk w przededniu beatyfikacji Wielkiego Polaka wspomina, że 8 kwietnia 2005 roku, gdy tłumy żegnały Jana Pawła II na Placu Świętego Piotra pomyślał, że Polacy "mogą się czuć Narodem szczęśliwym". – Stałem na placu, który jest jednym z serc Europy i wszystko mi mówiło, że jestem tutaj u siebie – opowiada.Z Janem Pawłem II wiążą się inne, bardzo osobiste wspomnienia Donalda Tuska, związane z wiarą. – Nie byłem żarliwym katolikiem, jednak to doświadczenie, osobiste spotkania, ale przede wszystkim jego śmierć, to było coś, co mnie przywróciło do Kościoła – mówił premier w jednym z wywiadów. Kilka miesięcy po pogrzebie Jana Pawła II Małgorzata i Donald Tuskowie, po 27 latach małżeństwa, wzięli cichy ślub kościelny. Sakramentu udzielił im abp Tadeusz Gocłowski. Premier mówił, że wpływ na jego decyzję miała przemiana, jakiej doznał po śmierci Papieża. W dniu beatyfikacji Donald Tusk będzie się modlił z pielgrzymami w rodzinnej miejscowości Karola Wojtyły, Wadowicach", czytamy w dalszej części materiału opublikowanego w "Fakcie".
Tak było w 2011 roku. Praktycznie nic z tego nie zostało po latach. Przemiana (któraż już!) "naszego premiera" jest szczególnie drastyczna i znamienna jeśli pamięta się o jednoznacznym stosunku Jana Pawła II, i całego Kościoła, do aborcji - czyli mówiąc wprost do mordowania nienarodzonych dzieci.
W sierpniu 2022 roku Tusk stwierdził bez ogródek, cytat za dziennikiem "Rzeczpospolita": "To kobieta decyduje o aborcji. Kto myśli inaczej, nie ma go na listach PO". "W programie PO znajduje się projekt ustawy, który zakłada możliwość przeprowadzenie legalnej aborcji do 12 tygodnia ciąży. Przedstawienie go Sejmowi pierwszego dnia po wyborach zapowiedział na Campusie Polska Przyszłości lider PO Donald Tusk", podała dalej gazeta.
Taki to jest katolicyzm lidera "chadeckiej partii". Stosunek Kościoła do takich "wierzących inaczej" jest jednak jednoznaczny. "Politycy głosujący za legalizacją aborcji nie mogą przystępować do Komunii świętej", przypomniał abp Stanisław Gądecki w trakcie poznańskiego Marszu dla Życia i Rodziny. "Hierarcha mówił o odpowiedzialności służby zdrowia oraz polityków za obronę życia ludzkiego od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci. Zaznaczał, że haniebne są wszelkie praktyki godzące w życie – począwszy od zabójstwa czy ludobójstwa, aż po eutanazję i aborcję. Dodał, że zakażają one cywilizację ludzką oraz hańbią tych, którzy się ich dopuszczają. Arcybiskup przypomniał, że to przede wszystkim na lekarzach i pozostałych przedstawicielach służby zdrowia spoczywa odpowiedzialność za ludzkie życie. Osoby te – mówił metropolita poznański – mogą doznawać silnej pokusy manipulowania ludzkim życiem Dodał, że wobec tego wzrasta ich odpowiedzialność. Przysięga Hipokratesa nakazująca pozostaje zawsze aktualna – mówił. W swoim przemówieniu do uczestników Marszu mówił o konieczności rozeznania prawa do sprzeciwu sumienia jeśli chodzi o aborcję oraz eutanazję. Podkreślał, że uśmiercania nigdy nie wolno nam uznawać za działanie lecznicze. Zdecydowane słowa skierował również do polityków, wspominając o braku sprawiedliwości każdej ustawy, która łamie naturalne prawo dziecka do życia. Dodał: Każdy poseł, który głosuje przeciwko życiu, popełnia grzech ciężki", cytujemy za Centrum Ochrony Praw Chrześcijan.
W tej kwestii wypowiedział się niedawno także Leon XIV. "Życie należy chronić z największą troską od samego poczęcia», a «aborcja i dzieciobójstwo» powinny być stanowczo odrzucone", mówił papież w pierwszej katechezie środowej po swojej operacji. Ojciec Święty przypomniał, że wzajemne oddanie się mężczyzny i kobiety zakłada „pełną wierność” i „nierozłączną jedność”, otwartą na zrodzenie i wychowanie potomstwa.
Być może teraz, na obecnym etapie ich życia, nauczanie Kościoła nie ma dla Tuska i jego akolitów żadnego znaczenia. Nadejdzie jednak i dla nich, podobnie jak dla każdego człowieka, czas, gdy rozliczą i ich i nas wszystkich z przykazania "Nie zabijaj".
Źródło: Republika, Fakt, Rzeczpospolita, Centrum Ochrony Praw Chrześcijan
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rośnie zagrożenie atakami dżihadystów. Wzywają do zamachów podczas protestów
Piotr Nisztor ujawnia kolejną aferę. Dziś o 23:10 w Telewizji Republika
Pełczyńska-Nałęcz przerywa milczenie. Tak wygląda współpraca z Tuskiem, wulgaryzmy i groźby