Kowal bezczelnie atakuje prezydenta Nawrockiego. Hamulce puściły
Paweł Kowal opublikował nagranie, w którym poucza Karola Nawrockiego i obwiana go z PiS za konflikt w Trybunale Konstytucyjnym. Polityk, który ważny etap kariery zawdzięcza startom z list partii Jarosława Kaczyńskiego, dziś ostro występuje przeciwko dawnemu środowisku. W jego ataku na prezydenta jest jednak więcej propagandy niż konkretnych argumentów.
Kowal nie ma hamulców
Paweł Kowal zamieścił w poniedziałek film w mediach społecznościowych, w którym zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego za wczorajsze wejście do Trybunału Konstytucyjnego i obronę rządów prawa. Władza Donalda Tuska próbowała przy użyciu nielegalnych nominantów i kordonów Policji siłą przejąć instytucję. W odpowiedzi Nawrocki odwołał swój wyjazd do Senegalu i szybko wrócił do Warszawy. Po spotkaniu z prezesami TK i SN udał się do siedziby Trybunału, gdzie próbowano uniemożliwić mu wejście do środka. Doszło do fizycznego ataku na prezydenta ze strony pseudosędziów Anny Korwin-Piotrowskiej i Krystiana Markiewicza, którzy przepychali Nawrockiego w drzewiach. Kowal jednak odwraca całkowicie winę:
— Żeby nam nie umknęło, co jest istotą sprawy. Narozrabiało PiS a prezydent unika obowiązków — napisał na platformie X, dołączając nagranie.
Polityk nie podejmuje w niej analizy spornych kwestii dotyczących TK, takich jak ważność wybranych ostatnio przez Sejm osób na nowych sędziów. Od razu przechodzi do pouczania głowy państwa:
— Prezydent Nawrocki ma podstawowe narzędzia, żeby rozwiązywać kryzysy polityczne, a szczególnie ten obecny — mówi polityk KO.
Następnie przedstawia listę żądań:
— Powinien wreszcie podpisać nominację ambasadorom Polski, powinien przyjmować ślubowania od sędziów, powinien przestać obsesyjnie wetować wszystkie ustawy rządu Donalda Tuska i wszędzie na świecie mówić dobrze o Polsce — peroruje.
W kontekście walki o TK kluczowe jest wezwanie do przyjmowania ślubowań od sędziów z nadania obecnej kolacji rządzącej. Kowal przedstawia sprawę tak, jakby rozwiązanie konfliktu zależało wyłącznie od wykonania przez prezydenta oczekiwań obozu rządzącego, czyli de facto pomięcia wątpliwości prawnych przy wyborze faworytów Tuska.
Ta gorliwość ma szczególny kontekst. Kowal był posłem PiS, z list tej partii dostał się również do Parlamentu Europejskiego. W latach 2006–2007 pełnił funkcję wiceministra spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Dziś ostro atakuje opozycję, z którą wiązał ważny etap swojej kariery. Byle nowy pryncypał był zadowolony.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
„Nie możemy do tego dopuścić”. Rada Parlamentarzystów przy Prezydencie RP ostro reaguje na sytuację w TK
„Co to jest za upadek!” Morze krytyki pod adresem Sikorskiego za publikację materiału z AI
Sebastian Fabijański nie wytrzymał. Tak skomentował wydarzenia wokół TK