Polska przekaże Ukrainie kolejne MiG-29. MON potwierdza
Polska przygotowuje kolejny pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy, obejmujący dwa samoloty MiG-29 oraz amunicję. Decyzja zapada w czasie napięć związanych z upamiętnianiem Ukraińskiej Powstańczej Armii. W maju Wołodymyr Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”, a w październiku władze obwodu lwowskiego ogłosiły 2027 rok czasem upamiętnienia UPA i związanych z nią postaci. Sprawa wywołała reakcje polskich władz, a jej konsekwencje dla współpracy wojskowej pozostają istotnym tematem w relacjach Warszawy z Kijowem.
Kolejne uzbrojenie dla Ukrainy. Polska przekaże MiG-29
W czwartek „Rzeczpospolita” poinformowała, że Polska przekaże Ukrainie dwa samoloty MiG-29. Informację potwierdził gen. broni rez. Dariusz Łukowski, dyrektor Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON. Jak przekazał, decyzja już zapadła, a przekazanie maszyn ma nastąpić w najbliższym czasie. Według ustaleń gazety jeden z samolotów zakończył już okres zdolności użytkowej, natomiast drugi nadal lata.
Myśliwce mają być częścią kolejnego pakietu pomocy o wartości około 50 mln euro. Polska ma przekazać również amunicję artyleryjską kalibru 155 i 152 mm, naboje do działek samolotów F-16 oraz pociski do zestawów przeciwlotniczych Piorun. Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło przygotowywanie kolejnej donacji, ale nie ujawniło pełnej listy przekazywanego sprzętu, powołując się na tajemnicę.
Nie jest to pierwsza pomoc wojskowa przekazana Ukrainie przez Polskę. W latach 2022–2023 nasz kraj wysłał tam 14 samolotów MiG-29. Władze argumentowały wcześniej, że przekazywanie wycofywanego z polskiej armii sprzętu może przynieść korzyści również polskim siłom zbrojnym, między innymi poprzez współpracę w dziedzinie technologii dronowych i rakietowych. Według „Rzeczpospolitej” do transferu takiego know-how dotychczas jednak nie doszło.
Zełenski nadał jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA”
Spór o pamięć historyczną zaostrzył się pod koniec maja 2026 roku. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał wówczas jednej z jednostek Sił Operacji Specjalnych nazwę „Bohaterowie UPA”. Według ukraińskiego przywódcy decyzja miała służyć przywracaniu tradycji narodowego wojska i uhonorowaniu żołnierzy za działania na rzecz obrony niepodległości kraju.
W Polsce spotkała się ona z krytyką. Ukraińska Powstańcza Armia jest bowiem kojarzona z masowymi mordami na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943–1945. Zbrodnie te pozostają jednym z najtrudniejszych zagadnień w relacjach polsko-ukraińskich.
Lwów ogłosił 2027 rok rokiem UPA. Polska zareagowała
Kolejne kontrowersje pojawiły się w październiku. Lwowska Rada Obwodowa przyjęła uchwałę ustanawiającą 2027 rok czasem upamiętnienia Ukraińskiej Powstańczej Armii, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz Ołeha Olżycza, działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.
Decyzja spotkała się ze sprzeciwem polskich władz.
Pomoc wojskowa mimo historycznych napięć?
Według „Rzeczpospolitej” wcześniejsze rozmowy o przekazaniu kolejnych myśliwców napotykały trudności polityczne po decyzji Zełenskiego dotyczącej nazwy jednostki wojskowej. Obecnie MON potwierdza przygotowywanie nowego pakietu, którego szczegółowa zawartość nie została w całości ujawniona.
Źródło: Republika, Rzeczpospolita
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X