Wielka Brytania szykuje się na wojnę z Rosją. „Mamy niewiele ponad 1000 dni”
Rosja może do 2030 roku rozwinąć swoje siły zbrojne i przemysł wojenny na tyle, by zagrozić państwom NATO – ostrzegł brytyjski minister obrony John Healey.
Do 2030 roku Rosja może osiągnąć zdolności wojskowe pozwalające jej zaatakować państwa NATO – ostrzegł brytyjski minister obrony Wes Streeting w artykule opublikowanym na łamach „The Telegraph”.
Jak ocenił, Moskwa może w tym czasie znacząco zwiększyć liczebność swojej armii oraz możliwości produkcyjne przemysłu zbrojeniowego. Zdaniem szefa resortu Wielka Brytania i jej sojusznicy mają niewiele ponad 1000 dni, by przygotować się na ewentualną konfrontację.
Daje nam to nieco ponad 1000 dni na wykonanie naszej misji: być gotowymi, wraz z naszymi sojusznikami, do walki i zwycięstwa – podkreślił minister.
Jak zaznaczył, jednym z jego najważniejszych zadań jest przygotowanie brytyjskich sił zbrojnych do zwycięstwa w przypadku wybuchu wojny. Wzmocnienie potencjału militarnego ma przede wszystkim odstraszyć przeciwnika i zniechęcić go do ataku. Jeśli jednak odstraszanie zawiedzie, brytyjska armia musi być gotowa do bezpośredniej konfrontacji.
W najnowszej brytyjskiej strategii obronnej Rosja została wskazana jako bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Streeting zaznaczył, że niebezpieczeństwo nie ogranicza się do tradycyjnego konfliktu zbrojnego czy pojawienia się rosyjskich czołgów przy granicach państw NATO. Wśród potencjalnych zagrożeń wymienił również sabotaż, terroryzm państwowy oraz inne wrogie działania prowadzone na terytorium Wielkiej Brytanii.
Londyn podejmuje już działania mające zwiększyć gotowość kraju na sytuacje kryzysowe. Dwa dni przed publikacją wypowiedzi ministra rozpoczęto trzyletnią kampanię rządową „Be Ready”, której celem jest przygotowanie mieszkańców na możliwe zakłócenia w funkcjonowaniu usług publicznych i infrastruktury. Brytyjczykom zalecono zgromadzenie zapasów wody pitnej i żywności o długim terminie przydatności na co najmniej trzy dni. W domach powinny znaleźć się również latarki, baterie, radia oraz gotówka na wypadek przerw w dostawach prądu, łączności i działania systemów płatniczych.
Streeting skrytykował także poprzedni, konserwatywny rząd, zarzucając mu doprowadzenie do zmniejszenia liczebności brytyjskiej armii do najniższego poziomu od czasów wojen napoleońskich. Jego zdaniem konieczne jest odbudowanie krajowego przemysłu obronnego, przyspieszenie produkcji uzbrojenia i amunicji oraz zacieśnienie współpracy z NATO i Stanami Zjednoczonymi.
Przykładem zmian ma być zakład w Telford, gdzie po dziesięcioletniej przerwie wznawiana jest produkcja stalowych luf artyleryjskich. Brytyjski rząd przedstawił również czteroletni plan inwestycji obronnych o wartości 298 mld funtów. W jego ramach mają powstać co najmniej sześć fabryk materiałów wybuchowych i amunicji. Zgodnie z planami wydatki obronne w roku budżetowym 2027/2028 mają osiągnąć 2,7 proc. produktu krajowego brutto. Do 2035 roku Wielka Brytania zamierza zwiększyć podstawowe wydatki na obronność do 3,5 proc. PKB.
Istotnym elementem brytyjskiej polityki bezpieczeństwa pozostaje wsparcie dla Ukrainy. Od 2022 roku Londyn przekazuje Kijowowi między innymi czołgi Challenger 2, systemy artyleryjskie AS90, pociski przeciwpancerne NLAW, przeciwlotnicze Starstreak oraz pociski dalekiego zasięgu Storm Shadow, wykorzystywane przez ukraińskie siły zbrojne do atakowania rosyjskich celów wojskowych i zakładów przemysłowych.
W czerwcu brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o planach dostarczenia Ukrainie 150 tys. dronów, ponad 350 pocisków przeciwlotniczych oraz systemów radarowych. Finansowanie ma pochodzić między innymi z pożyczki zabezpieczonej dochodami generowanymi przez zamrożone rosyjskie aktywa. Wielka Brytania zobowiązała się ponadto do przekazywania Ukrainie co najmniej 3 mld funtów rocznie w ramach pomocy wojskowej do roku budżetowego 2030/2031.
Londyn przygotowuje się również na możliwość rozmieszczenia brytyjskiego kontyngentu wojskowego na terytorium Ukrainy po zakończeniu działań zbrojnych. W styczniu rząd przeznaczył 200 mln funtów na wyposażenie żołnierzy, którzy mogliby wejść w skład sił mających zapewnić bezpieczeństwo Ukrainie.
Brytyjskie ostrzeżenia wpisują się w szerszą debatę w NATO na temat zdolności Rosji do odbudowy potencjału militarnego i ewentualnego zagrożenia dla państw sojuszu. Wskazany przez ministra rok 2030 należy traktować jako scenariusz oceny ryzyka, a nie potwierdzoną datę planowanego rosyjskiego ataku.
Źródło: Republika/The Telegraph
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X