Prześladowanie pana Piotra. Mecenas Malewski: traktowali adwokatów jak największe zło
Mecenas Bartosz Malewski mówił w Republice, że będzie składał skargi i zażalenia po absurdalnym i brutalnym zatrzymaniu pana Piotra.
Manipulacje wobec pana Piotra
Brutalne, pokazowe zatrzymanie pana Piotra w biurze Adama Borowskiego przy ulicy Marszałkowskiej to kolejny przykład działania służb podległych Donaldowi Tuskowi. Brutalna interwencja, w wyniku której poturbowany i duszony uczestnik miasteczka namiotowego stracił przytomność, a ze szpitala był wywożony ukradkiem przed własnymi obrońcami, wywołała oburzenie. Próba zrobienia z niego „nożownika” i groźnego bandyty jest tym bardziej absurdalna, gdyż jest to spokojny człowiek, żołnierz oraz strażak OSP.
Sąd Rejonowy odrzucił narrację prokuratury, uznając wniosek o miesięczny areszt za całkowicie absurdalny i wypuszczając pana Piotra na wolność bez żadnych środków zapobiegawczych. Wszystko to dzieje się w trakcie obrony suwerenności Trybunału Konstytucyjnego.
Zdaniem mecenasa Malewskiego część z policjantów mogła nie wiedzieć gdzie znajduje się pan Piotr, a część z nich kłamała. n
W pierwszych godzinach, kiedy mecenas Leszczyńska podejmowała działania, kiedy była obecna na komisariacie na Wilczej, stawiła się i żądała kontaktu z zatrzymanym, usłyszała informację, że pana Piotra tutaj nie ma, pan Piotr przechodzi jakieś badania w szpitalu. Później dowiedzieliśmy się z protokołu zatrzymania, że dokładnie w tych godzinach pan Piotr przebywał na komisariacie policji na ulicy Wilczej i trwały z nim czynności. Więc została oszukana mecenas Leszczyńska jako obrońca, zostali oszukani posłowie, którzy tam byli, zostali oszukani wszyscy pozostali, którzy się upominali o pana Piotra
- wyjaśniał adwokat.
Możemy mówić o państwie prawa wtedy, kiedy każdy obywatel ma prawo do obrony, faktycznej obrony, nie pozornej, kiedy ma dostęp do tego obrońcy, i w sytuacji, kiedy nie dopuszcza się obrońcy, zwodzi się go, że zatrzymany jest na jednym komisariacie, za moment jest na drugim komisariacie, a finalnie mówi podobno, że nie życzy sobie kontaktu z obrońcą, no to jest to naruszenie podstawowego prawa do obrony. Zresztą z tego nagrania, ja jestem zaskoczony, że policja w ogóle udostępniła to nagranie, kiedy ten funkcjonariusz policji pyta, wyrywa go de facto, pana Piotra wyrywa de facto z jakiegoś snu, spoczynku, pan Piotr się podnosi, widzimy to na nagraniu, i pyta, mówi, że zgłosiła się do pana mecenas Leszczyńska. Nie mówiąc o tym, że została ustanowiona przez jego żonę, nie informując o tym, że jest jeszcze dwóch innych adwokatów: ja, mecenas Jerzy Kwaśniewski, i pyta czy pan zna tę panią, czy pan chce kontaktu z tą kobietą? No pan Piotr nie zna mecenas Leszczyńskiej w tamtym momencie, jej nie znał. Więc i de facto dokładnie to mówi: „Nie znam tej pani”. On nie mówi: „Nie chcę kontaktu, nie życzę sobie kontaktu”
- podkreślił.
Ten funkcjonariusz, mam wrażenie, że dokładnie wszedł po to, aby usłyszeć, wydobyć to zdanie z ust pana Piotra. I za moment, znaczy nie wiem, nie wiem, kiedy to nagranie zostało nagrane, nie wiem, o której godzinie, ale między 23:00 a północą zdaje się, z piątku na sobotę, ten funkcjonariusz przyjechał do nas do Pałacu Mostowskich, wyciągnął nas z komendy i poinformował nas, że pan Piotr nie życzy sobie z nami kontaktu. Myśmy się dokładnie tego spodziewali, dlatego że to są sztuczki, które funkcjonariusze policji stosują, traktując adwokata jako największe zło, przeprowadzając czynności jak najszybciej po to, aby zatrzymany nie wniósł zastrzeżeń do protokołu zatrzymania, nie wspomniał o tym, że są jakieś jego prawa naruszone. No przecież to, co jest na papierze, później będzie koronnym dowodem w postępowaniu przed sądem
- wyjaśniał adwokat.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zarzucili prezydentowi arbitralną selekcję sędziów TK. Jest zdecydowana reakcja prezesa Święczkowskiego
Koniec marzeń Igi Świątek o WTA Finals
Zniknięcie nagrań i brak identyfikatorów. Wchodząc do mieszkania szefa Republiki policjanci złamali wszelkie procedury