Sakiewicz o sytuacji, która spotkała małżeństwo Holeckich: to nie policjanci, to przestępcy
Przed cmentarzem na warszawskim Służewcu doszło do interwencji policji wobec męża Danuty Holeckiej. Mężczyzna został zatrzymany z powodu nieprawidłowego parkowania. Funkcjonariusze użyli siły, zakuli go w kajdanki i obezwładnili, powalając na ziemię. Stan poszkodowanego wymagał wezwania karetki pogotowia.
O sytuację, którą pokazujemy widzom w świąteczne popołudnie, pytany był też na antenie stacji jej prezes, Tomasz Sakiewicz.
Nie widzieliśmy policjantów, widzieliśmy przestępców – zaznaczył na początku Tomasz Sakiewicz.
Przestępca w mundurze to jest ktoś, kto popełnia dużo większe przestępstwo. (…) nawet gdyby była to prawda, że ktoś źle zaparkował, to się daje mandat, poucza, holuje komuś samochód, wszyscy znają gamę, ale wyciągnięcie kogoś z samochodu, przyduszenie kogoś kolanem, skucie w kajdanki, doprowadzenie do sytuacji takiej, że trzeba zespół reanimacyjny wzywać. Dobrze, że syn – lekarz był na miejscu, ale przecież nie chciano go dopuścić – przypomniał prezes Republiki.
Sytuację, w której znalazło się w świąteczne popołudnie małżeństwo państwa Holeckich prezes Republiki nazwał „repertuarem czysto esbeckim” i przypomniał, że prawdopodobnie na miejscu nie było legalnie ustawionego znaku zakazu parkowania, ponieważ znak był nieprawidłowo postawiony. Tomasz Sakiewicz zauważył, że według relacji świadków znak nie był ustawiony przez ZDM, o czym policja wiedziała. Ów „zakaz” złamać miało wieku kierowców, ale zatrzymano jedynie męża dziennikarki, a następnie powalono na ziemię i skuto w kajdanki.
Niestety, jeżeli jest zachęta ze strony władzy do takich działań, jeżeli z szerokim uśmiechem człowiek, który naprawdę nie powinien chodzić na wolności (…) a pełni funkcję ministra spraw wewnętrznych, zachęca policjantów do napadów na mieszkania, do tego, co zrobiono m.in. mojej asystentce (zakuto w kajdanki w mieszkaniu prezesa Sakiewicza – red.), ten algorytm postępowania, że jak niewłaściwie się nie przestawisz policji, to cię skujemy, poniżymy, został wtedy wprowadzony – tłumaczył prezes Tomasz Sakiewicz i dodał, że są to ‘czysto bandyckie metody’.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X