Hołownia znów układa się z Tuskiem? Zapewnia, że nie chce stanowisk, ale furtki nie zamyka
Szymon Hołownia zapewnia, że nie zabiega o stanowisko w rządzie, ale jednocześnie nie wyklucza objęcia funkcji ambasadora w Watykanie. W tle trwają rozmowy z Donaldem Tuskiem o przyszłości Polski 2050 i utrzymaniu jej wpływów w koalicji. Czy były lider ugrupowania próbuje ponownie ułożyć sobie relacje z premierem, gdy jego partia traci polityczną pozycję, a projekt Trzeciej Drogi pozostaje ostrzeżeniem przed budowaniem koalicji przede wszystkim wokół podziału stanowisk?
„Nie zabiegałem o żadne stanowisko”. Hołownia zostawia sobie furtkę
Szymon Hołownia podczas rozmowy z Jackiem Prusinowskim na Krynica Forum 2026 stanowczo zaprzeczył, jakoby zabiegał o miejsce w rządzie Donalda Tuska.
– Nie było żadnych rozmów o mojej obecności w rządzie, nie było żadnych propozycji konkretnych dotyczących mojej obecności w rządzie, ja nikogo nie prosiłem o moją obecność w rządzie, u nikogo nie zabiegałem o żadne stanowisko w rządzie
– zapewnił.
Jednocześnie były lider Polski 2050 nie zamknął sobie drogi do innej funkcji. Pytany o możliwość objęcia stanowiska ambasadora w Watykanie, stwierdził:
– Nie jestem obecnie w żadnym procesie ubiegania się o to stanowisko, natomiast jeżeli pojawi się takie okno, to będę się nad tym poważnie zastanawiał.
Dodał również: „Zobaczymy, jak to będzie, nie odrzucam takiej możliwości”.
Deklaracje Hołowni pozostawiają więc otwarte pytanie o jego polityczną przyszłość. Z jednej strony odcina się od spekulacji o zabieganiu o stanowiska, z drugiej przyznaje, że w odpowiednich okolicznościach rozważyłby jedną z funkcji dyplomatycznych.
Spotkanie z Tuskiem i walka o wpływy Polski 2050
W tle wypowiedzi Hołowni pozostają rozmowy z Donaldem Tuskiem. Jak informowała Niezalezna.pl, lider klubu Polski 2050 ma spotkać się z premierem, by ustalić, jaką odpowiedzialność za poszczególne obszary działania rządu zachowa ugrupowanie po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z funkcji minister funduszy i polityki regionalnej.
Tusk zapowiedział, że na stanowisko szefowej resortu zaproponuje Agnieszkę Bartol. Dla Polski 2050 oznacza to utratę jednego z ważnych stanowisk ministerialnych. Hołownia przekazał jednak, że otrzymał od premiera zapewnienie o utrzymaniu wpływu partii na sprawy państwa.
Politycy Polski 2050 nie ukrywają, że chcą rozmawiać o innych obszarach odpowiedzialności w rządzie. Wiceszefowa ugrupowania Wioleta Tomczak mówiła o kilku możliwych polach negocjacji, wskazując, że w grę mogą wchodzić dwa ministerstwa lub inna instytucja.
To właśnie w tym kontekście warto odczytywać najnowsze deklaracje Hołowni. Choć sam zaprzecza, że zabiega o stanowisko, jednocześnie uczestniczy w rozmowach o przyszłym układzie wpływów swojej partii w koalicji.
Pełczyńska-Nałęcz odeszła, a Hołownia negocjuje z premierem
Sytuacja w Polsce 2050 zaostrzyła się po decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o odejściu z rządu. Polityczka argumentowała, że wartości są dla niej ważniejsze niż stanowiska, krytykując część koalicji za poparcie rozwiązań dotyczących zniesienia dwukadencyjności w samorządach.
W swoim wpisie na X nawiązała również do Hołowni, pisząc, że pozostawia partię w rękach jej założyciela, „który odszedł, ale jednak wrócił”. W sobotę zarząd Polski 2050 zdecydował o usunięciu jej z ugrupowania.
W efekcie partia znalazła się w trudnym położeniu: straciła minister, jej dotychczasowa liderka została usunięta z ugrupowania, a przed nią stoją rozmowy z premierem o zachowaniu wpływów w rządzie. Hołownia został upoważniony do prowadzenia negocjacji.
Powstaje więc pytanie, czy Polska 2050 będzie próbowała odbudować swoją pozycję przede wszystkim przez wypracowanie nowego programu i odzyskanie zaufania wyborców, czy też głównym celem stanie się utrzymanie dostępu do stanowisk i instytucji.
Powtórka z Trzeciej Drogi?
Historia Trzeciej Drogi pokazała, że projekt polityczny oparty na wspólnym starcie dwóch ugrupowań może szybko stracić impet, jeśli nie utrzyma poparcia wyborców i wyrazistej tożsamości. Teraz Polska 2050 mierzy się z własnym kryzysem, a Hołownia próbuje ustalić jej dalszą rolę w koalicji.
Nie ma dowodów, że trwają przygotowania do odtworzenia projektu pod nową nazwą ani że Hołownia uzgodnił z Tuskiem jakiekolwiek osobiste stanowisko. Jego wypowiedzi pokazują jednak, że nie zamyka sobie drogi do przyszłych funkcji, a jednocześnie bierze udział w negocjacjach dotyczących politycznej pozycji ugrupowania.
Dla wyborców istotne pozostaje to, czy rozmowy przyniosą konkretne rozwiązania programowe, czy przede wszystkim nowy podział wpływów. Właśnie od odpowiedzi na to pytanie może zależeć, czy Polska 2050 odbuduje wiarygodność, czy też jej dalsza obecność w polityce będzie kojarzona głównie z walką o zachowanie miejsca przy rządowym stole.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Edwards błyszczał na starcie sezonu. Teraz wypada z gry przez kontuzję
Trump może być zadowolony. Sąd Najwyższy stanął po jego stronie ws. imigrantów
Groźny incydent na przejeździe kolejowym. Wojskowy „Żbik” uderzył w lokomotywę
TRZEBA ZOBACZYĆ!
Nawrocki kontra Tusk w sprawie TK. Sondaż pokazuje, kto ma przewagę
Wziął udział w podpaleniu zakładów zbrojeniowych w Rumunii. Polska policja zatrzymała Ukraińca
SPRAWDŹ TO!
Hołownia znów układa się z Tuskiem? Zapewnia, że nie chce stanowisk, ale furtki nie zamyka