15 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Zapadł wyrok ws. wypadku w Kamieniu Pomorskim
W wypadku do którego doszło 1 stycznia 2014 roku zginęło sześć osób. Dzisiaj sprawca tragedii Mateusz S. ponownie usłyszał wyrok skazujący.
W Nowy Rok 204 roku kierowany przez Mateusza S. samochód wypadł z drogi i wjechał w grupę ludzi. Zginęło pięć dorosłych osób i jedno dziecko. Dwoje kolejnych dzieci trafiło do szpitala; chłopiec, który w wypadku stracił rodziców, był w stanie ciężkim i wymagał opieki na oddziale intensywnej terapii, stan zdrowia dziewczynki był lepszy. Poszkodowane dzieci przeżyły wypadek.
– Jeszcze raz chciałbym przeprosić za to, co się stało. Przepraszam, że uległem prośbie Adrianny (ówczesnej partnerki oskarżonego - przyp. red.) i wsiadłem do samochodu. Powinienem podejrzewać, że nie jestem trzeźwy. Nie jestem zdemoralizowanym chłopakiem, nie chciałem nikogo zabić. Chciałbym mieć możliwość zadośćuczynić tym, którzy przeżyli wypadek. Żyję z tym, co się stało. Tego się nie da zapomnieć – mówił skazany Mateusz S. przed sądem.
Rozprawa odbywała się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie. W ubiegłym roku mężczyzna został już skazany na 12,5 roku więzienia, ale Sąd Apelacyjny uchylił ten wyrok.
Dzisiaj Mateusz S. ponownie usłyszał wyrok skazujący, tym razem w wysokości 15 lat więzienia i dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.
Najnowsze
Infantino pod presją UEFA. Europejscy działacze żądają wyjaśnień
Chaos na ulicach Mediolanu. Setki zatrzymanych, większość to nieletni. Kościół wskazuje przyczyny przemocy
Berek znów atakuje prezydenta. Mówi o "jednoosobowym rządzeniu"