Pakt migracyjny: Polska może "uzyskać ulgę", ale ostatnie słowo należy do Rady UE
Polska znalazła się wśród sześciu państw, które według propozycji Komisji Europejskiej będą mogły ubiegać się o pełne lub częściowe odliczenie wkładu do "puli solidarnościowej" paktu migracyjnego na 2027 rok. Nie oznacza to automatycznego zwolnienia. Rozstrzygnięcie będzie należało do Rady UE.
"Łaskawość" Brukseli
Komisja Europejska uwzględniła Polskę w gronie krajów zmagających się ze skumulowanymi skutkami migracji z ostatnich pięciu lat. Oprócz naszego kraju na liście znalazły się Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja i Austria. Państwa te będą mogły wystąpić do Rady UE o zmniejszenie swojego wkładu do "puli solidarnościowej" paktu migracyjnego na przyszły rok albo o jego odliczenie w całości. Informację o tym przekazała europoseł Konfederacji Anna Bryłka, zamieszczając w serwisie X fragment dokumentu KE:
— Komisja zaprezentowała pulę solidarnościową na rok 2027, Polska w obliczu znaczącej sytuacji migracyjnej będzie mogła zwrócić się do Rady o przyznanie pełnego lub częściowego potrącenia z wkładu — czytamy we wpisie Anny Bryłki.
Kluczowe jest zatem rozróżnienie między możliwością złożenia wniosku a zgodą na odliczenie. Przedstawiona propozycja nie przesądza jeszcze, czy Polska uzyska pełną ulgę, czy jedynie częściową.
Unijny komisarz ds. wewnętrznych Magnus Brunner wskazał dwa powody uwzględnienia Polski w propozycji: przyjęcie osób uciekających z Ukrainy po pełnoskatowej inwazji Rosji oraz sytuację na granicy z Białorusią, gdzie migracja jest wykorzystywana jako narzędzie nacisku reżimu Łukaszenki. Według komisarza położenie Polski nie zmieniło się w stosunku do poprzedniego roku. To uzasadnienie dla ponownego ubiegania się przez Warszawę o obniżenie wkładu w mechanizm solidarnościowy.
Proponowane rozwiązanie dotyczy okresu od 1 stycznia do 31 grudnia 2027 roku. Nie jest więc równoznaczne z bezterminowym wyłączeniem Polski z obowiązków związanych z mechanizmem.
Informacje o możliwości ponownego uzyskania zwolnienia pojawiały się już w październiku. Premier Donald Tusk przedstawiał wówczas stanowisko rządu:
— Polska nie powtórzy błędów innych europejskich państw, nie będzie też za nie płacić. Twardo bronimy granicy przed nielegalną migracją, mamy własną politykę azylową (nie przyjmujemy wniosków), deportujemy tych, którzy łamią polskie prawo. W kwestii bezpieczeństwa będziemy bezwzględni. To usłyszeli ode mnie liderzy Europy w Brukseli — czytamy we wpisie Tuska na profilu X.
Ostateczny zakres odliczenia będzie jednak zależał od rozstrzygnięcia Rady UE. Na obecnym etapie propozycja Komisji daje Polsce możliwość ubiegania się o ulgę na 2027 rok, ale sama jej jeszcze nie przyznaje.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X