Driftował BMW przed komisariatem. Policja wystawiła mu słony rachunek
Trzy tysiące złotych mandatu i zatrzymane na trzy miesiące prawo jazdy – to konsekwencje, które poniósł 19-latek, który wpadł na pomysł, by podriftować swoim BMW w centrum Żar w woj. lubuskim, a do tego w pobliżu tamtejszej komendy powiatowej policji.
Do tej sytuacji doszło w niedzielę 25 października. Jeden z funkcjonariuszy usłyszał charakterystyczny pisk opon, a gdy podszedł do ulicy, zauważył BMW wchodzące bokiem w zakręt. Wsiadł do radiowozu i ruszył za driftującym pojazdem, by po chwili zatrzymać BMW do kontroli. Jak się okazało, za kierownicą auta siedział 19-latek.
Celowy poślizg może doprowadzić do utraty panowania nad samochodem, zderzenia z innym pojazdem, potrącenia pieszego albo uderzenia w przydrożny obiekt. W centrum miasta, gdzie w każdej chwili mogą pojawić się inni uczestnicy ruchu, taki manewr stwarza realne zagrożenie
– poinformowała mł. asp. Żaneta Kumoś z KPP w Żarach.
Od 30 marca br. obowiązują nowe przepisy ujęte w Kodeksie ruchu drogowego, które wprost zakazują kierowania pojazdem silnikowym lub motorowerem w sposób powodujący celowy poślizg kół, czyli tzw. drift, a także celową utratę styczności z nawierzchnią choćby jednego koła pojazdu, na przykład podczas jazdy na jednym kole.
Zgodnie z tymi regulacjami, takie zachowania na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu jest wykroczeniem. Za jego popełnienie grozi grzywna nie niższa niż 1.500 tys. zł, 10 punktów karnych i zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Jeżeli następstwem takiego zachowania jest stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kara wynosi co najmniej 2.500 zł i 12 punktów karnych.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X