Tusk idzie w niepoczytalność? Wystąpienie o TK pełne oskarżeń i insynuacji
Donald Tusk po wczorajszych skandalicznych wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym przystąpił do jeszcze większego ataku na prezydenta Karola Nawrockiego i opozycję. Premier deklarował w orędziu "troskę o państwo prawa", ale jego wystąpienie było pełne ataków na przeciwników politycznych. Nawet zwolennikom kompromisu wyznaczył rolę "gapiów gotowych tolerować kradzież".
Tusk udaje, że "nic się nie stało"
Donald Tusk rozpoczął wystąpienie od odniesienia do wydarzeń pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Zapewniał, że chciałby uniknąć podobnych scen w przyszłości. Zaraz potem przedstawił propagandowo konflikt jako "starcie demokratycznego państwa z bezprawiem i przemocą":
— Szanowni Państwo, byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo chciałbym, abyśmy podobnych scen nie musieli nigdy w Polsce oglądać. Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą. Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości — mówił.
Premier wbrew faktom obciążył odpowiedzialnością PiS oraz prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego. Działania policji przedstawiał jako "spokojne i stanowcze":
— Atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Dudę i Nawrockiego. Podejmowałem wspólnie z większością parlamentarną próby naprawienia Trybunału — perorował.
Tusk przekonywał również, że „nikt nie miał wątpliwości”, iż Trybunał w kształcie nadanym przez PiS „nie jest prawdziwym sądem”. Własną ocenę sporu przedstawiał więc jako pogląd powszechny. Unikał też odniesienia do siłowej interwencji Policji. Doszył do tego dziwne obrazowe porównania:
— Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc i kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup. Z kolei niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki — mówił Tusk.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Viktor Orbán: nie sądziłem, że Donald Tusk upadnie tak nisko
Przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Życia Konsekrowanego w Polsce apelują o modlitwę ws. TK
Zandberg: Sytuacja jest groźna, potrzebujemy usiąść wszyscy do stołu