Kto zarabia na gazie, gdy Polacy szykują się do zimy? Rozwój Plus żąda wyjaśnień
Wraz ze zbliżającym się sezonem grzewczym rosną obawy o koszty ogrzewania domów. Politycy klubu parlamentarnego Rozwój Plus zwrócili uwagę na różnicę między ceną, po której Orlen ma kupować gaz, a stawką, za którą sprzedaje go odbiorcom. W środę udali się do siedziby zarządu koncernu, by uzyskać informacje dotyczące cen i marż.
Rozwój Plus chce wyjaśnień od Orlenu
Według polityków Rozwoju Plus Orlen kupuje gaz za około 100 zł za megawatogodzinę, natomiast sprzedaje go odbiorcom za 300–350 zł. Parlamentarzyści chcą sprawdzić, z czego wynika tak duża różnica i jaką marżę nalicza koncern.
– Od trzech lat występuje ten sam problem. Przed zimą ludzie zaczynają odkładać pieniądze, żeby móc opłacić ogrzewanie swoich domów i mieszkań
– mówiła Olga Semeniuk-Patkowska. Zwróciła uwagę, że w tym roku dodatkowe kontrowersje budzi, jej zdaniem, sposób ustalania cen gazu przez Orlen.
Posłanka zapowiedziała, że parlamentarzystów interesują szczegółowe informacje o zakupie i sprzedaży surowca. – Chcemy przeprowadzić kontrolę i uzyskać dostęp do danych związanych z zakupem i sprzedażą. Interesuje nas marża i jej wysokość – podkreśliła.
Jej zdaniem konieczne jest wyjaśnienie, czy obecne różnice cenowe oznaczają wysokie zyski koncernu.
– Mamy nadzieję, że prezes Orlenu lub jego zastępcy spotkają się z nami i wytłumaczą, skąd bierze się ta duża różnica. Gaz jest kupowany za około 100 zł za megawatogodzinę, a sprzedawany za 350 zł
– zaznaczyła.
Poseł wskazuje na gaz z polskich złóż
Podczas konferencji głos zabrał także poseł Piotr Uściński. Zwrócił uwagę, że Orlen dysponuje również gazem wydobywanym w Polsce, ponieważ w skład koncernu weszło PGNiG. Jak wskazał, około 18 proc. krajowego zużycia gazu pochodzi z rodzimych złóż.
Uściński podkreślił, że koszt wydobycia tego surowca może być niższy niż cena gazu kupowanego za granicą. Z tego powodu politycy Rozwoju Plus postulują, by gaz z polskich złóż trafiał do gospodarstw domowych i ciepłowni po cenie uwzględniającej koszty wydobycia oraz uczciwą marżę.
– To może przynieść konkretne oszczędności gospodarstwom domowym, które ogrzewają się gazem albo korzystają z ciepłowni wykorzystujących ten surowiec
– przekonywał poseł.
Polityk opowiedział się również za przeprowadzeniem audytu finansów Orlenu. Jak zaznaczył, ewentualne nadmierne zyski koncernu powinny zostać opodatkowane albo uwzględnione przy ustalaniu taryf, tak aby gaz był tańszy dla odbiorców.
„To nasze dobro narodowe”
Uściński zapowiedział, że politycy będą domagać się odpowiedzi od zarządu koncernu. Zastrzegł, że nie zamierzają akceptować tłumaczeń, zgodnie z którymi wszystkie informacje są objęte tajemnicą przedsiębiorstwa.
– To są publiczne dane, szczególnie jeśli chodzi o gaz wydobywany z polskich złóż. To nasze dobro narodowe, a złoża należą do Polaków – argumentował poseł. Dodał, że w ocenie jego ugrupowania gaz pochodzący z krajowego wydobycia powinien trafiać do polskich rodzin znacznie taniej.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zembaczyński wyśmiany podczas debaty w Krynicy. Posłowie przypomnieli mu obietnicę Tuska
FIFA rozpoczyna inspekcje stadionów MŚ 2030
Wziął udział w podpaleniu zakładów zbrojeniowych w Rumunii. Polska policja zatrzymała Ukraińca
SPRAWDŹ TO!