Podejrzewają sabotaż w niemieckiej bazie wojskowej. Czy dywersanci weszli przez... dziurę w płocie
Jak informuje portal Next.gazeta.pl, Niemcy zamknęli bazę wojskową znajdującą się w pobliżu lotniska Kolonia-Bonn. "Obiekt zamknięto na czas śledztwa w związku z podejrzeniem sabotażu. Pracownikom bazy zakazano picia wody z kranu, która mogła zostać zanieczyszczona", czytamy.
Ostrzeżenie przed wodą z kranu wydano w ramach podjętych natychmiast środków ostrożności - podaje Reuters. Woda mogła zostać skażona celowo. Rzecznik Dowództwa Terytorialnego w Berlinie potwierdził, że baza została zamknięta, ale na tym poprzestał. "Mamy swoje powody do podjęcia tych działań i traktujemy tę sprawę poważnie" - powiedział, co cytujemy za polskim portalem. Sprawę wyjaśniają niemieckie służby, które znalazły też dziurę w ogrodzeniu bazy.
W bazie pracuje 4,3 tys. żołnierzy oraz 1,2 tys. cywilów.
Najnowsze
Infantino pod presją UEFA. Europejscy działacze żądają wyjaśnień
Chaos na ulicach Mediolanu. Setki zatrzymanych, większość to nieletni. Kościół wskazuje przyczyny przemocy
Berek znów atakuje prezydenta. Mówi o "jednoosobowym rządzeniu"