Kanada nie będzie członkiem Unii Europejskiej. Niemcy o czerwonej linii
Unia Europejska rezygnuje z określenia „członkostwo stowarzyszone” w projekcie deklaracji dotyczącej przyszłych relacji z Kanadą. Zamiast tego Bruksela proponuje „coraz ściślejsze partnerstwo”, które nie oznacza pełnego członkostwa we Wspólnocie. Zmiana nastąpiła po sprzeciwie Niemiec, Francji, Włoch i Grecji. Najnowszy projekt ma być podstawą rozmów podczas szczytu UE–Kanada w Montrealu.
Unia Europejska zmienia plany dotyczące przyszłych relacji z Kanadą. W najnowszej wersji wspólnej deklaracji usunięto określenie „członek stowarzyszony”, zastępując je zapowiedzią coraz ściślejszej współpracy między Ottawą a Brukselą.
Pomysł przyznania Kanadzie specjalnego statusu przedstawiła we wrześniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas dorocznego przemówienia o stanie Unii Europejskiej. Propozycja zakładała stworzenie nowej formuły współpracy, która pozwoliłaby Kanadzie zacieśnić więzi ze Wspólnotą bez uzyskiwania pełnego członkostwa.
Inicjatywa wywołała jednak zastrzeżenia wśród części państw członkowskich. Niemcy, Francja, Włochy i Grecja sprzeciwiły się wcześniejszej wersji deklaracji, w której pojawiało się pojęcie członkostwa stowarzyszonego. Według doniesień dyplomatycznych wątpliwości dotyczyły przede wszystkim braku precyzyjnej definicji tego statusu oraz możliwych konsekwencji prawnych i politycznych. Inne źródło podało, że niektóre kraje UE sprzeciwiają się określeniu „członek stowarzyszony”, w szczególności Niemcy, które uważają, że przekracza ono czerwoną linię.
W poprzedniej wersji dokumentu UE i Kanada miały zobowiązać się do wypracowania koncepcji członkostwa stowarzyszonego przed kolejnym szczytem, zaplanowanym na 2027 rok. Najnowszy projekt przewiduje natomiast utworzenie „jeszcze ściślejszego partnerstwa” między Kanadą a Unią Europejską. Obie strony mają pracować nad koncepcją „coraz ściślejszego stowarzyszenia”, które nie będzie oznaczało pełnego członkostwa Kanady w UE. Szczegółowy kształt przyszłych relacji ma zostać określony do czasu szczytu w 2027 roku.
Wątpliwości państw członkowskich wynikały również z tego, że traktaty unijne nie przewidują obecnie formalnego statusu członka stowarzyszonego. Część rządów opowiadała się za określeniem konkretnych zasad współpracy, zanim zostanie przyjęta nowa nazwa dla relacji z państwem spoza Wspólnoty.
Nie jest jednak jasne, czy po zmianie projektu wpłynęły kolejne sprzeciwy. Państwa członkowskie miały czas na zgłoszenie zastrzeżeń do godziny 18 w środę, 28 października. Dlatego nie należy jeszcze przesądzać, że najnowsza wersja deklaracji została ostatecznie zatwierdzona.
Szczyt UE–Kanada odbędzie się 29 i 30 października w Montrealu. Unię będą reprezentować przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przewodniczący Rady Europejskiej António Costa. Gospodarzem spotkania będzie premier Kanady Mark Carney.
Rozmowy mają dotyczyć m.in. handlu, bezpieczeństwa gospodarczego, surowców krytycznych, technologii, energetyki oraz współpracy obronnej. Przywódcy zamierzają również rozwijać inicjatywę określaną jako „Sojusz na rzecz Przyszłości” (Alliance for the Future).
Dla Kanady zacieśnienie relacji z Europą jest jednym z elementów strategii dywersyfikacji stosunków gospodarczych i bezpieczeństwa, szczególnie w kontekście napięć handlowych ze Stanami Zjednoczonymi. Dla UE partnerstwo z Ottawą oznacza natomiast możliwość pogłębienia współpracy z państwem dysponującym istotnymi zasobami surowcowymi i rozwiniętym sektorem technologicznym.
Na razie nie ma mowy o przyjęciu Kanady do Unii Europejskiej. Celem negocjacji jest wypracowanie modelu bliższej współpracy, którego konkretne zasady mają zostać dopiero ustalone
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Wysocka-Schnepf została sprowadzona na ziemię. Przez… Michnika
Polityczna burza w Izraelu po wyborach! Partia Netanjahu oskarża o fałszowanie wyborów ugrupowania arabskie
Kuźmiuk: Onet ma dużo na sumieniu, Nawrocki powinien to wygrać w cuglach