Polacy mają dość Tuska. Druzgocący sondaż dla szefa KO
47,4 proc. ankietowanych uważa, że Donald Tusk powinien zakończyć sprawowanie funkcji premiera. Za jego pozostaniem opowiada się 38,3 proc. — wynika z badania dla „Wprost”.
Władza w odwrocie
Zwolennicy odejścia Tuska stanowią największą grupę respondentów. Ich przewaga nad osobami, które chcą utrzymania obecnego szefa rządu, wynosi 9,1 punktu procentowego. Pozostałe 14,3 proc. uczestników badania nie zajęło stanowiska. Wynik jest wyjątkowo niekorzystny dla lidera Koalicji Obywatelskiej. Choć odsetek oczekujących jego odejścia nie przekracza połowy ankietowanych, wyraźnie przewyższa udział tych, którzy popierają jego dalsze kierowanie rządem.
Zmiana nastrojów to pokłosie walki o Trybunał Konstytucyjny, gdzie trwa dalej protest w obronie niezależności instytucji. W piątek przed budynkiem TK nagle pojawiły się znaczne siły policji, a funkcjonariusze obstawili wejście na jego teren. Cel był jasny: umożliwienie nominatom koalicji 13 grudnia przejęcie kontroli. Równocześnie na stronie sądu konstytucyjnego ogłoszono bezprawne zarządzenie przerwy w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, która nie złożyła ślubowania na sędziego TK przed prezydentem Karolem Nawrockim, ogłosiła się osobą kierującą pracami Trybunału, powołując się na przepisy dotyczące zastępowania prezesa przez sędziego o najdłuższym stażu sędziowskim. Taka "kreatywna" interpretacja prawa spotkała się z powszechną krytyką prawników, którzy wskazali wprost na brak podstaw prawnych.
W odpowiedzi pod TK zaczęły gromadzić się jeszcze większe tłumy ludzi. Prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i zawrócił do Polski. „W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam” – oświadczył na profilu X. Po powrocie spotkał się z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a w nocy z piątku na sobotę przybył do siedziby TK. Wtedy doszło do skandalicznej sceny, w trakcie której pseudosędziowie Korwin-Piotrowska i Krystian Markiewicz fizycznie przepychali głowę państwa, żeby uniemożliwić wejście do środka.
3 listopada Korwin-Piotrowska zebrała w budynku TK grupę uzurpatorów, żeby stworzyć pozory legalności swoich działań. 8 nominantów Tuska uznało się za "Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK". Stwierdzili, że uprawnionych do głosowania jest 12 osób bez uwzględnia prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego po "zarządzeniu przerwy w ich urzędowaniu". Na tej podstawie Korwin-Piotrowska zaczęła rządzić Trybunałem, co wprawiło w osłupienie nawet najbardziej oddanych prawników władzy.
Źródło: Republika, wprost.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Alarm bombowy w Airbusie A320 linii Aer Lingus: Awaryjne lądowanie we francuskiej bazie wojskowej
Czarzasty bezpardonowo atakuje prezydenta Nawrockiego i opowiada bajki o "uzdrowieniu" Trybunału Konstytucyjnego
Siemoniak: ABW zatrzymała sześć osób prowadzących działalność na rzecz rosyjskich służb specjalnych