Koniec głosowania w częstochowskim referendum. Obyło się bez incydentów
Głosowanie w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka z urzędu oraz rady miasta zakończyło się w niedzielę, o godz. 21. By referendum było ważne, frekwencja musi wynieść 29,47 proc. w przypadku pytania o prezydenta i 30,81 proc., gdy chodzi o radę. Według nieoficjalnych ustaleń portalu czestochowa.naszemiasto.pl wynika, że o godz. 19.00 frekwencja w całym mieście wyniosła 23,8 proc., co oznacza, że referendum w przypadku obu głosowań może być niewiążące.
Głosowanie przebiegło spokojnie, nie odnotowaliśmy incydentów mających wpływ na jego przebieg
– powiedział w chwili zamknięcia lokali wyborczych dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Częstochowie Tomasz Doruchowski.
Wpłynęły natomiast pojedyncze skargi na słabe w niektórych przypadkach na oznakowanie lokali wyborczych, np. tabliczki kierujące do nich wywieszano już po otwarciu lokali wyborczych.
Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta było ważne, w głosowaniu musi uczestniczyć co najmniej 46.625 mieszkańców Częstochowy, czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w jego wyborze w II turze w 2024 r. Taki próg przewidują przepisy.
W przypadku częstochowskiej rady miasta minimum to 48.754 głosów.
Przekładając to na frekwencję odnoszoną do uprawnionych do głosowania w dniu referendum (jest ich mniej niż w 2024 r., gdyż liczba mieszkańców spada) – w przypadku losów prezydenta minimum to 29,47 proc., a rady miasta 30,81 proc.
Do referendum doprowadziła inicjatywa mieszkańców i zbiórka podpisów prowadzona przez komitet „Czas na referendum”. Procedura rozpoczęła się 19 czerwca, a 17 sierpnia inicjatorzy złożyli wniosek o przeprowadzenie głosowania. Po weryfikacji za prawidłowe uznano ponad 16,2 tys. podpisów. To wystarczyło do przekroczenia wymaganego progu, wynoszącego około 15,9 tys.
Wśród powodów odwołania prezydenta inicjatorzy wskazywali zarzuty korupcyjne postawione Krzysztofowi Matyjaszczykowi oraz zastosowane wobec niego zakazy pełnienia funkcji i wstępu do urzędu. Krytykowali również sposób zarządzania miastem, w tym brak dużych inwestorów i brak budowy nowego stadionu Rakowa.
W przypadku rady miasta inicjatorzy podnosili przede wszystkim, że radni nie przyjęli uchwały uruchamiającej referendum w sprawie odwołania prezydenta. Jej przyjęcie pozwoliłoby przeprowadzić głosowanie bez zbierania podpisów mieszkańców.
Źródło: Republika, PAP, czestochowa.naszemiasto.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Kusznieruk o możliwości mobbingu w Radzie Ministrów Donalda Tuska
AKTUALIZACJA
Nadzwyczajna decyzja w sprawie wyborów prezydenckich w Brazylii
„Przyjeżdżają Polacy, to będzie dobrze”. Nasi wolontariusze i strażacy są cenieni na całym świecie