„Konstytucja nie zna neosędziów”. Sędzia ostro do rzecznika KRS
„W polskim porządku prawnym nie istnieje ustawowa kategoria neosędziego” – przypomina sędzia Kamila Borszowska-Moszowska ze stowarzyszenia Veritas Et Ius. W ostrym wpisie opublikowanym na platformie X zwróciła się bezpośrednio do rzecznika prasowego Krajowej Rady Sądownictwa. Zarzuciła mu posługiwanie się publicystycznymi etykietami zamiast językiem prawa, a także wskazała na – jej zdaniem – poważną niekonsekwencję w stanowisku dotyczącym statusu KRS.
Punktem wyjścia do komentarza sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej był komunikat rzecznika prasowego Krajowej Rady Sądownictwa dotyczący planowanej uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego. Przedstawicielka stowarzyszenia Veritas Et Ius zdecydowanie zakwestionowała używanie określenia „neosędziowie” w oficjalnej komunikacji konstytucyjnego organu państwa.
Jak podkreśliła, w polskim porządku prawnym nie ma ustawowej kategorii „neosędziego”. Powołała się przy tym na art. 179 Konstytucji RP, zgodnie z którym sędziów powołuje Prezydent RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.
„Sędziów powołuje Prezydent RP na podstawie art. 179 Konstytucji, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Nie powołują ich politycy, publicyści ani uczestnicy sporów ustrojowych” – napisała Borszowska-Moszowska.
Jej zdaniem używanie przez rzecznika KRS określenia „neo-sędziowie” jest niegodne sprawowanego urzędu.
To publicystyczna etykieta, a nie kategoria konstytucyjna – oceniła.
Sędzia zwróciła również uwagę na sprzeczność, którą dostrzega w stanowisku rzecznika. Chodzi o kwestionowanie statusu sędziów powołanych na wniosek KRS ukształtowanej na podstawie przepisów z 2017 roku, przy jednoczesnym zasiadaniu w Radzie funkcjonującej w oparciu o te same regulacje.
Co więcej, trudno o większą niekonsekwencję! Kwestionuje Pan status sędziów powołanych na wniosek KRS ukształtowanej według przepisów z 2017 r., a jednocześnie sam zasiada Pan w Radzie funkcjonującej na podstawie tych samych regulacji! – napisała.
Borszowska-Moszowska przypomniała także, że spór o konstytucyjność zmian dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa był wielokrotnie przedmiotem analiz prawnych. Wskazała na własne publikacje, w których – jak zaznaczyła – wykorzystywała m.in. stenogramy Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego.
Analizowała w nich intencje ustrojodawcy związane z art. 187 Konstytucji, sposób wyboru sędziowskich członków KRS oraz zarzuty dotyczące skrócenia ich kadencji.
Jej zdaniem nie można przedstawiać jednej, spornej interpretacji przepisów konstytucyjnych jako jedynej bezdyskusyjnej wykładni prawa, pomijając argumenty wynikające z historii uchwalania Konstytucji.
KRS nie została powołana do dzielenia sędziów.
W swoim wpisie sędzia postawiła również pytanie o rolę i odpowiedzialność samej Krajowej Rady Sądownictwa. Przypomniała, że zgodnie z art. 186 ust. 1 Konstytucji RP organ ten stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
W jej ocenie wypowiedzi rzecznika mogą sprawiać wrażenie, że Rada angażuje się w polityczny spór ustrojowy, zamiast koncentrować się na ochronie konstytucyjnych gwarancji wymiaru sprawiedliwości.
KRS nie została powołana do publicznego dzielenia sędziów na lepszych i gorszych ani do nadawania im politycznych etykiet – podkreśliła.
Na zakończenie zwróciła się bezpośrednio do rzecznika KRS, apelując o oddzielenie ocen publicystycznych od norm konstytucyjnych.
Panie Rzeczniku, proszę nie mylić publicystyki z prawem, a własnej oceny ustrojowej z normą konstytucyjną – napisała.
Swoje stanowisko podsumowała jednoznacznie:
Konstytucja nie zna »neosędziów«. Zna sędziów powoływanych przez Prezydenta RP.
Zdaniem Borszowskiej-Moszowskiej Krajowa Rada Sądownictwa powinna strzec Konstytucji, a nie przenosić język politycznego konfliktu do oficjalnych komunikatów państwowej instytucji.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X