Niemiecka studentka: Zaatakował mnie od tyłu i rzucił na ziemię. Potem ściągnął spodnie
21-letnia niemiecka studentka programu Erasmus zgłosiła, że nad ranem 15 października w Mediolanie, w okolicy parku Trotter w dzielnicy NoLo, została napadnięta i zgwałcona przez dwóch mężczyzn. Kobieta opisała ich jako osoby prawdopodobnie pochodzenia północnoafrykańskiego, jednak ich tożsamość nie została potwierdzona. Śledztwo prowadzi prokuratura, na nagraniach z kamer widać dwie męskie sylwetki, aresztowań na razie nie ma.
Niemiecka studentka w wieku 21 lat, przebywająca w Mediolanie w ramach programu Erasmus, zgłosiła napaść seksualną, do której miało dojść w nocy z 14 na 15 października 2026 r. w dzielnicy NoLo. Według jej relacji, gdy wracała do akademika po wieczorze spędzonym w lokalu, niedaleko parku Trotter została zaatakowana od tyłu przez dwóch mężczyzn.
Jak relacjonowała śledczym, sprawcy obezwładnili ją, rzucili na ziemię i uniemożliwili krzyk oraz ucieczkę, a następnie zgwałcili w odosobnionym miejscu.
Zaatakował mnie od tyłu i rzucił na ziemię. Potem ściągnął mi spodnie – powiedziała.
W opisie wskazała, że mężczyźni mogli mieć pochodzenie północnoafrykańskie (jeden z nich miał mieć oliwkową karnację, około 30–40 lat i wyglądać na osobę „nie włoską”). Ten element nie został dotychczas potwierdzony identyfikacją.
Tuż po ataku, około 4.45–5.00 rano, młoda kobieta w stanie szoku poprosiła o pomoc włoską parę turystów. W języku angielskim wyjaśniła, że dwóch mężczyzn ją zaatakowało i zgwałciło. Turyści wezwali służby. Na miejsce przyjechali karabinierzy oraz ratownicy pogotowia. Stwierdzono u niej siniaki i stłuczenia; przewieziono ją najpierw do szpitala Policlinico, a następnie do kliniki Mangiagalli, specjalizującej się w przypadkach przemocy seksualnej. Tam przeprowadzono badania medyczne i zapewniono wsparcie psychologiczne. Rodzice studentki przyjechali z Niemiec.
Śledczy analizują nagrania z publicznych i prywatnych kamer monitoringu – na jednym z nich w okolicach miejsca zdarzenia i w zbliżonym czasie widać dwie męskie sylwetki. Sprawdzane są też dane telefonii komórkowej i inne ślady techniczne. Według niektórych doniesień kobieta mogła wcześniej tej nocy spotkać jednego ze sprawców w lokalu, a jeden z nich, gdy pojawili się przechodnie, miał udawać, że ją pociesza.
Prokuratura w Mediolanie prowadzi sprawę o przemoc seksualną. Śledztwo trwa – weryfikowana jest sekwencja zdarzeń i poszukiwani sprawcy. Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst doniesień o bezpieczeństwie w niektórych częściach Mediolanu, w tym w okolicach via Padova i NoLo, gdzie wcześniej dochodziło do podobnych incydentów.
Źródło: Republika/Il Giornale/Corriere della Sera
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X