„Pałą i uchwałą będą wprowadzali, co sobie wymyślą”. Kanthak i Wawer ostro w Republice o sytuacji w TK
Jan Kanthak i Michał Wawer w wieczornej rozmowie na antenie Republiki ostro krytykowali działania władzy wobec Trybunału Konstytucyjnego. Goście specjalnej sceny przed TK mówili o zagrożeniach dla demokracji, komentowali odważną postawę prezydenta Karola Nawrockiego i apelowali o dalszy sprzeciw społeczny wobec ekipy Tuska.
Tuskowi nie można ustępować
Jednym z głównych tematów rozmowy było zapowiadane na jutro pseudo Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego z inicjatywy nominintki Donalda Tuska Anny Korwin-Piotrowskiej. Na antenie zakwestionowano zarówno podstawy jego zwołania, jak i możliwość podejmowania wiążących decyzji:
— Moc prawna tego pseudozgromadzenia będzie żadna, dlatego że ani pani sędzia Korwin-Piotrowska nie ma prawa zwołać takiego zgromadzenia, ani nie ma szans, żeby to zgromadzenie miało wymagane kworum — mówił poseł Michał Wawer z Konfederacji.
Jan Kanthak z Prawa i Sprawiedliwości wskazywał, że rząd Donalda Tuska wykorzystuje przewagę siłową służb do realizacji swojego planu przejęcia Trybunału. W tym kontekście przywołano obecność policji przed siedzibą Trybunału:
— Za naszymi plecami w dalszym ciągu widzimy policjantów w białych kaskach. Oni mogą sobie wszystko wymyślić, dopóki mają kontrolę nad policją. Pałą i uchwałą będą wprowadzali, co sobie wymyślą — zaznaczył Kanthak.
Konsekwencje wojny prawnej mogą dotknąć kolejnych instytucji państwowych. W dyskusji pojawił się apel o zdecydowaną reakcję społeczeństwa:
— Dlatego my musimy bardzo mocno protestować, bardzo mocno reagować, ponieważ dzisiaj Trybunał, jutro Narodowy Bank Polski, a pojutrze Prezydent Rzeczypospolitej, albo nawet jeszcze dalej można sięgnąć i po prezydencie będą demokratyczne wybory Polaków — apelował poseł PiS.
Atak władzy na TK wywołał nadzwyczajną jedność opozycji na czele z prezydentem Karolem Nawrockim:
— Widzimy tutaj też od piątku zjednoczenie sił politycznych, zjednoczenie opozycji, liderów partii prawicowych stających ramię w ramię, odkładających na bok wszystkie spory, wszystkie różnice ideologiczne, które są, które nie znikają, ale to jest po prostu moment, w którym trzeba je odłożyć na bok i skupić się na obronie demokracji — mówił Michał Wawer.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nie tylko Warszawa protestuje. Białostocczanie pokazali jak można zorganizować się w jeden dzień
Zaduszki: papież odprawił mszę na rzymskim cmentarzu
85 orzeczeń czeka na publikację przez rząd Tuska. Rzecznik TK alarmuje: konsekwencje ponoszą obywatele