Marek Jakubiak w Republice o odwołaniu rządu Tuska: „Brakuje nam kilkunastu głosów. Musimy je zdobyć”
Konstruktywne wotum nieufności, komisja śledcza i zawiadomienie do prokuratury ws. ataku Tuska na TK — o takich działaniach w obronie niezależnej instytucji mówił Marek Jakubiak w rozmowie z Ewą Bugałą na antenie Republiki. Poseł, który był gościem programu przed Trybunałem Konstytucyjnym, wskazywał na potrzebę ostrych działań wobec władzy.
Trybunał trzeba bronić twardo
Głównym tematem rozmowy Ewy Bugały z Markiem Jakubiakiem przed Trybunałem Konstytucyjnym była agresja władzy wobec niezależnego sądownictwa i siłowa próba uniemożliwienia prezydentowi Karolowi Nawrockiemu wejścia do budynku TK. Jakubiak przekonywał, że sprawa wymaga wyjaśnienia, i zapowiedział działania ze strony Rozwoju Plus:
— To, że pourywano mu guziki od garnituru, to jest fakt. I proszę państwa, to nie może tak zwyczajnie sobie przejść do porządku dziennego. Nie możemy po prostu. Dlatego też Rozwój Plus również składa doniesienie do prokuratury — mówił Marek Jakubiak.
Poseł wskazywał jasno, że wydarzenia wokół Trybunału mają wprost charakter „zamachu stanu”. Domagał się również powołania komisji śledczej, choć jednocześnie sceptycznie oceniał możliwość uzyskania poparcia obecnej większości sejmowej:
— My chcemy komisji śledczej w tej sprawie. Wiemy, że ta większość tej komisji nie wybierze — zaznaczył.
Pytany o możliwość wyjścia z politycznego impasu, Jakubiak odpowiedzialnością obarczył premiera Tuska. Przekonywał, że rozwiązania należy szukać w zmianie szefa rządu:
— Ja od samego początku jestem zwolennikiem teorii, że raczej powinniśmy zdefiniować zagrożenie. To znaczy, że nie Trybunał jest winien temu wszystkiemu. Nie Sejm jest winien temu wszystkiemu. Nie obywatele Polski są temu winni — mówił poseł.
— Nie ma Donalda, kończą się problemy. Zaczynamy z powrotem inspirować kraj do rozbudowy — dodał.
W rozmowie pojawiły się dwa polityczne scenariusze: przyspieszone wybory oraz konstruktywne wotum nieufności. Jakubiak opowiedział się za drugim rozwiązaniem. Wskazywał na konieczność zebrania 231 głosów i przypomniał propozycję kandydatury Marka Jurka na szefa rządu:
— Myślę, że konstruktywne wotum nieufności, które w istocie swojej prowadzi do zwolnienia Tuska z roboty i wprowadzenia tam... Daliśmy tylko propozycję Marka Jurka, natomiast tam może być każdy. Tak więc sądzę, że to nie jest takie trudne. 231 głosów — przekonywał Jakubiak.
Ewa Bugała dopytywała, czy opozycja może rzeczywiście zdobyć brakujące poparcie. Jakubiak mówił o niezadowoleniu, które dostrzega w wypowiedziach przedstawicieli ugrupowań współtworzących większość:
— Natomiast powiem tak, proszę państwa, że brakuje nam kilkunastu głosów. Musimy je zdobyć. Musimy porozmawiać z tymi ludźmi. Na razie są wystraszeni, zapewne. Z tego co ja wiem, kilka osób będzie głosowało za wotum nieufności dla tego rządu — powiedział.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X