Brazylijskie media: relacje z USA największym wyzwaniem kadencji Luli
Największym wyzwaniem w polityce zagranicznej czwartej kadencji prezydenta Brazylii Luiza Inacia Luli da Silvy będzie ułożenie stosunków z USA w ciągu dwóch pozostałych lat rządów Donalda Trumpa - ocenił dziennik „Folha de S.Paulo”. Kluczowe będą kwestie handlowe i obrona suwerenności Brazylii.
W kampanii wyborczej Lula uczynił obronę suwerenności Brazylii jednym ze swoich głównych haseł, ostro krytykując politykę obecnej administracji USA wobec Ameryki Łacińskiej. Jak zauważyła w poniedziałek brazylijska gazeta, po reelekcji prezydent będzie musiał ułożyć sobie stosunki z administracją Trumpa, która wielokrotnie wyrażała się o nim krytycznie. Władze w Brasilii zakładają, że zwycięstwo wyborcze nie zakończy presji ze strony Waszyngtonu, dlatego zamierzają łączyć obronę interesów kraju z utrzymaniem dialogu.
Jednym z najważniejszych problemów pozostają amerykańskie cła w wysokości 37,5 proc. na brazylijskie towary. Według rozmówców „Folha de S.Paulo” administracja Trumpa sygnalizowała możliwość wznowienia negocjacji handlowych po wyborach.
Istotnym obszarem współpracy mają być także minerały krytyczne, w tym metale ziem rzadkich. Brazylia chce przyciągnąć amerykańskie inwestycje w ich przetwarzanie i produkcję przemysłową, zamiast ograniczać się do eksportu surowców. Jednocześnie Lula zamierza utrzymać bliskie stosunki gospodarcze z Chinami, największym partnerem handlowym Brazylii, mimo rywalizacji Pekinu z Waszyngtonem.
Według dziennika kolejnym źródłem napięć pozostaje amerykańska polityka bezpieczeństwa w Ameryce Łacińskiej. Administracja Trumpa rozwija inicjatywę Tarcza Ameryk, skupiającą państwa współpracujące z USA w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej i w kwestiach gospodarczych. Według „Folha de S.Paulo” brazylijski rząd nie zamierza obecnie przystępować do tej inicjatywy, uznając, że jej założenia zostały wyznaczone jednostronnie przez Waszyngton.
Jak ocenił brazylijski dziennik, na relacje dwustronne mogą nadal wpływać współpracownicy byłego protrumpowskiego prezydenta Jaira Bolsonaro, w tym jego syn Eduardo, którzy utrzymują kontakty polityczne w Waszyngtonie. Brazylijskie władze obawiają się, że działalność tych osób będzie podtrzymywać nieufność części administracji Trumpa wobec Luli.
Najważniejszym zadaniem brazylijskiego prezydenta będzie pogodzenie deklarowanej podczas kampanii obrony suwerenności z koniecznością współpracy gospodarczej i dyplomatycznej z USA, bez rezygnowania ze strategicznej autonomii Brazylii - podsumował „Folha de S.Paulo”.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Czarnek ostro krytykuje rząd Tuska. PiS proponuje tańsze ogrzewanie i ostrzega przed kryzysem energetycznym
Włodarze Brzegu, Pakosławic i Olecka zostają na stanowiskach. Za mała frekwencja
Ruchy Obrony Życia triumfują w Parlamencie Europejskim